Szczuka u Lisa: Tam nie ma patriotyzmu rozumianego jako miłość do ojczyzny

- Tam (w Ruchu Narodowym - red.) nie ma patriotyzmu, rozumianego jako miłość, przywiązanie dla kraju w którym się żyje. Tam Polska jest uznana za coś bardzo złego - tak Kazimiera Sztuka skomentowała w programie ?Tomasz Lis na żywo? zapowiedź powołania Ruchu Narodowego - nowego ugrupowania radykalnych nacjonalistów.
W programie "Tomasz Lis na żywo" goście bardzo gorąco dyskutowali nt. wczorajszego Marszu Niepodległości. - To jest powtórka z zeszłego roku. Myślałam, że organizatorzy i policja będą umieli zapobiec burdom - stwierdziła Kazimiera Szczuka. Jak dodała, widziała tam: "dziwny zlepek haseł patriotycznych i do tego hordę kibolską, która się rzuca na policję".

- Tam, gdzie nie było policji, tam był spokój - kontrował Artur Zawisza, były poseł PiS i jeden z organizatorów marszu. Tomasz Terlikowski, naczelny "Frondy", stwierdził natomiast, że: "duża większość marszu w ogóle nie wywodzi się z ruchu narodowego". - Ich interesuje nowoczesny patriotyzm - mówił.

"Wyrażam pogardę dla ruchu neofaszystowskiego"

Kazimiera Szczuka bardzo krytycznie odniosła się do powołanego na wiecu po marszu Ruchu Narodowego. - Tam nie ma patriotyzmu rozumianego jako miłość, przywiązanie dla kraju w którym się żyje. Tam ta Polska jest uznana za coś bardzo złego, ta nasza, w której żyjemy. To robią organizacje bardzo skrajne, faszyzujące - stwierdziła.

Artur Zawisza ripostował, że Szczuka "wyraża pogardę dla uczestników marszu". Ona odpowiedziała, że "wyraża pogardę dla ugrupowań neofaszystowskich". - Ci ludzie (z marszu - red.) są myleni przez was - dodała.

Na koniec rozmowy Tomasz Terlikowski stwierdził, że "parada prezydencka jest ukradziona ruchowi narodowemu". - Ten dzień - 11 listopada był dniem pustym, nic się nie działo - powiedział. Inni uczestnicy odpowiedzieli, że były obchody Święta Odzyskania Niepodległości. Natomiast Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta, przypomniał: "Bronisław Komorowski szedł, za co został skazany, w marszu niepodległości w 1979 roku".

DOSTĘP PREMIUM