Bp Pieronek: Cała ta legenda o zamachu jest po prostu śmieszna

- Cała ta legenda o zamachu, o morderstwie, jest po prostu śmieszna - powiedział bp Tadeusz Pieronek w Radiu ZET. - No na miły Bóg, jeśli się jakieś drobne elementy podnosi do rangi morderstwa, to można się tylko z tego śmiać - wyjaśnił duchowny.
Według bp. Pieronka teorie nt. zamachu pod Smoleńskiem są "śmieszne". - Według mojego rozeznania nie ma żadnych elementów, które byłyby potwierdzeniem tej tezy. Była katastrofa i koniec - uznał "Gość Radia ZET". - Żeby to oceniać jako zamach, trzeba być człowiekiem albo o tym bardzo przekonanym, albo szukającym zaczepki, żeby przekonać ludzi o, niestety, dość chwiejnych umysłach - ocenił biskup.

"Niestety ulegamy ludziom o chwiejnej psychice"

Dodał, że możliwe jest, że na miejscu katastrofy "były jakieś wybuchy niewypałów, które leżały tam od drugiej wojny światowej, ale to jest inna rzecz". - Cała ta legenda o zamachu, o morderstwie, jest po prostu śmieszna... No na miły Bóg, jeśli się jakieś drobne elementy podnosi do rangi morderstwa, to można się tylko z tego śmiać - mówił.

- Wielu ludzi o zachwianej psychice rządziło światem i doprowadzało świat do ogromnych katastrof. Coś widocznie jest z nami, że ulegamy sugestiom ludzi, którzy potrafią wykorzystać to swoje nastawienie do człowieka i pociągnąć za sobą tłumy - skwitował duchowny, odnosząc się do tych, którzy głoszą kolejne teorie spiskowe.

"Wykorzystywanie Ewangelii zdradą chrześcijaństwa"

Pytany o rolę niektórych biskupów w podgrzewaniu atmosfery wokół wyjaśniania katastrofy smoleńskiej, odpowiedział: - Ja za niektórych biskupów nie odpowiadam, odpowiadam za siebie.

- Zawsze byłem zdania, że upartyjnienie mediów, które nazywają się katolickimi, jest bardzo niebezpieczne. To wypaczenie chrześcijaństwa. Ewangelia jest bowiem dla wszystkich i wykorzystywanie jej do celów politycznych jest po prostu zdradą chrześcijaństwa - tłumaczył biskup. - Polityka jest dla polityków, a głoszenie Ewangelii jest dla biskupów.

DOSTĘP PREMIUM