Policjanci szukający Iwony Wieczorek proszą o pomoc Google

Policjanci szukający Iwony Wieczorek robią wszystko, żeby trafić na jakikolwiek ślad, który pchnąłby śledztwo do przodu. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, wystąpili do Google Earth o zdjęcia satelitarne deptaku, na którym Iwonę widziano po raz ostatni.
- Wystąpiliśmy o takie zdjęcia - przyznaje Joanna Kowalik-Kosińska, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Zaznacza jednak, że w śledztwie nie ma żadna przełomu, bo okazało się, że fotografie satelitarne niestety nie były robione w momencie, w którym Iwona Wieczorek wracała deptakiem z imprezy z jednego z sopockich klubów.

- Nie ma fizycznej możliwości, żeby cały czas każde miejsce i o każdym czasie się gdzieś zapisywało - wyjaśnia. Przyznaje, że o postępie w sprawie można by mówić, jeśli czas fotografii byłby zbieżny z powrotem Iwony.

Kowalik-Kosińska podkreśla jednak, że policjanci ciągle pracują nad tą sprawą. - Grupa policjantów ciągle działa operacyjnie, jest dwadzieścia kilka tomów akt, co chwila są spotkania i analizy, policjanci wracają do wcześniej zebranych informacji. Wszystko po to, żeby sprawdzić, czy aby czegoś nie pominięto - wyjaśnia.

Zaznacza, że wszystkim bardzo zależy na rozwiązaniu sprawy, ale póki co "nie ma nowych wątków". - Informacje natomiast ciągle spływają - mówi Kowalik-Kosińska.

Tajemnicze zaginięcie

19-letnia Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. Bawiła się w sopockiej dyskotece. Po kłótni ze znajomymi opuściła towarzystwo i wybiegła na ulicę. Wiadomo, że poszła deptakiem Monte Cassino w stronę molo, potem skręciła w kierunku Gdańska i dalej maszerowała Bulwarem Nadmorskim do domu.

Jej komórka przestała działać - bateria się wyczerpała. Nie miała pieniędzy na taksówkę, dlatego kilkukilometrowy dystans do domu postanowiła pokonać pieszo. Było już jasno, gdy na Bulwarze Nadmorskim idącą Iwonę zarejestrowała kamera monitoringu ulicznego. Od tej chwili ślad po dziewczynie się urwał.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM