Pawlak odchodzi z rządu. Jak zaczynał? [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Najmłodszy premier w III RP i poseł wszystkich kadencji, wieloletni prezes PSL, strażak-ochotnik i wielbiciel iPadów. Waldemar Pawlak opuszcza fotel prezesa PSL-u. To koniec pewnej epoki.
Wygrana Janusza Piechocińskiego na sobotnim kongresie PSL-u była zaskoczeniem. Także dla samego Waldemara Pawlaka, który do końca był zdecydowanym faworytem. Po ogłoszeniu wyników wyborów zadeklarował, że odchodzi z rządu. Czy to koniec jego obecności w polityce? Niekoniecznie. Pawlak potrafi zaskoczyć, a takich odejść i powrotów było w jego życiu już kilka.

Najmłodszy premier, najkrótsze rządy


Waldemar Pawlak został premierem 5 czerwca 1992 roku Fot. Sławomir Kaminski / AG

Waldemar Pawlak do polityki wkroczył w połowie lat 80., kiedy zapisał się do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Praca w strukturach ludowców otworzyła mu drogę do parlamentu. Posłem został już w Sejmie kontraktowym w 1989 roku, ale wielka polityka zaczęła się dla Pawlaka trzy lata później. 4 czerwca 1992 roku po tzw. nocy teczek Lech Wałęsa odwołał Jana Olszewskiego i jego rząd. Dzień później zdecydował się na powierzenie misji stworzenia rządu mało znanemu i niedoświadczonemu posłowi. Waldemar Pawlak miał wtedy zaledwie 32 lata. Do dziś to najmłodszy prezes Rady Ministrów w historii III RP. Pawlak miał stanowić przeciwwagę dla polityków skoncentrowanych na problemie lustracji. Kulisy tych wydarzeń opisywał później zespół Kult w utworze "Lewy czerwcowy". Jednak, wbrew tekstowi: "Panie Waldku, pan się nie boi, dwie trzecie Sejmu za panem stoi" nowemu premierowi nie udało się sformować rządu. Po 33 dniach prób ustąpił, a jego funkcję objęła Hanna Suchocka.

Premier po raz drugi


Waldemar Pawlak i Aleksander Kwaśniewski tworzą koalicję Fot. Sławomir Kaminski / AG

Krótki i mało udany epizod na stanowisku premiera przyniósł zaskakujące efekty. Pawlak stał się politykiem znanym i powszechnie lubianym. Nagła popularność lidera zaowocowała wyjątkowo wysokim wynikiem ludowców w wyborach parlamentarnych we wrześniu 1993 roku. PSL uplasował się na drugim miejscu, tuż za SLD. Zwycięskie partie stworzyły koalicję. Na czele nowego rządu stanął szef Stronnictwa. Pawlak, uchodzący jeszcze wówczas za mało doświadczonego i samodzielnego polityka wielokrotnie zaskakiwał koalicjantów, okazując się równorzędnym partnerem dla SLD.

Współpraca rządzących partii często była bardzo burzliwa. Najczęstszy powód konfliktów? Premier bez konsultacji w lewicą podejmował decyzje personalne. Kryzys wywołało m.in. odwołanie ministra obrony Piotra Kołodziejczyka. Pawlak podjął tę decyzję w porozumieniu z prezydentem Lechem Wałęsą.

Rząd Pawlaka przetrwał do 1995 roku, został rozwiązany po konstruktywnym wotum nieufności. Z wnioskiem tym wystąpił... sam Waldemar Pawlak.

Premierowi się nie odmawia

W czasie rządów Pawlaka dziennikarze nie mogli narzekać na brak materiałów z premierem w roli głównej. Pozornie bezbarwny i słynący z kamiennego wyrazu twarzy, potrafił nagle krzyczeć "a sio!" do oblegających go dziennikarzy. Pierwszą decyzją, jaką Pawlak zaskoczył opinię publiczną, było zaproponowanie stanowiska rzecznika rządu byłej Miss Polonia Ewie Wachowicz. To wówczas padły słynne słowa: "premierowi się nie odmawia". Takich zaskoczeń było więcej.

Waldemar Pawlak zasłynął m.in. jako miłośnik polskiej motoryzacji - konsekwentnie poruszał się polonezem, demonstrując niechęć do bardziej luksusowych pojazdów, które przysługiwały prezesowi Rady Ministrów. Podobną zmianę zalecił też swoim urzędnikom. FSO wyprodukowała kilka polonezów o wzbogaconym wyposażeniu, specjalnie na potrzeby rządu. Jednak, jak odkryli dziennikarze, zamiłowanie premiera do rodzimej motoryzacji kończyło się na rogatkach stolicy. Na dalszą drogę przesiadał się do znacznie droższych samochodów.


Waldemar Pawlak w służbowym polonezie Fot. Sławomir Kaminski / AG

Czas porażek

Po opuszczeniu fotela Prezesa Rady Ministrów Pawlak szukał swojego miejsca na scenie politycznej. Jednak jego notowania nie były wysokie. Wystartował w wyborach prezydenckich w 1995, zajmując 5. miejsce z wynikiem nieco ponad 4 proc. W 1997 roku utracił też stanowisko przewodniczącego PSL - zastąpił go Jarosław Kalinowski. Pozostało mu jedynie szefowanie Związkowi Ochotniczych Straży Pożarnych. W tym samym czasie w mediach pojawiały się też kolejne plotki o życiu osobistym byłego premiera. O liczne zdrady i posiadanie dziecka z kochanką oskarżyła go w "Super Expressie" żona. Atmosfera plotek i skandali skłoniła Waldemara Pawlaka do usunięcia się w cień. Aż do 2005 roku.

Pawlak wraca do gry

W 2005 roku Waldemar Pawlak po raz kolejny został szefem ludowców. Trafił na trudny okres w partii. Część działaczy wolała związać się z LPR-em. Po wyborach parlamentarnych wygranych przez PiS PSL pozostał poza rządem. Sytuację odwróciły przedterminowe wybory w 2007 roku. PSL stworzył koalicję ze zwycięską Platformą Obywatelską. W nowym rządzie Waldemar Pawlak został wicepremierem i ministrem gospodarki. Koalicja z PO okazała się stabilna. Polem do konfliktów stała się jedynie afera hazardowa oraz kwestia składek zdrowotnych dla rolników i wieku emerytalnego.

Mimo drobnych niezgodności Pawlak zachował swoje stanowiska także w drugim rządzie Donalda Tuska. W tej sytuacji utrata wpływów w partii musiała być dla Waldemara Pawlaka sporym zaskoczeniem. Szczególnie, że jako prezes dbał o wykreowanie nowoczesnego wizerunku ludowców. Zasłynął m.in. jako miłośnik nowoczesnych gadżetów i technologii. Jako jeden z pierwszych polityków na co dzień posługiwał się tabletem, zachęcał tez do wykorzystywania mobilnych technologii w kampanii wyborczej.

grafika
Waldemar Pawlak z iPadem na konferencji prasowej Fot. Sławomir Kaminski / AG

Co po dymisji?

Po przegranych wyborach na stanowisko prezesa PSL Waldemar Pawlak zapowiedział rezygnację także ze stanowisk piastowanych w rządzie. Jednak patrząc na karierę polityczną Pawlaka, można przypuszczać, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

DOSTĘP PREMIUM