Brunon K. - kim jest człowiek, który planował zamach na władze Polski

Brunon K. jest adiunktem na Wydziale Rolniczo-Ekonomicznym Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. To najprawdopodobniej on planował zamach na najważniejsze osoby w państwie.
Podejrzany chciał zorganizować zamach przed budynkiem Sejmu, w czasie gdy będą w nim premier, prezydent i członkowie rządu. K. ma 45 lat, ukończył Technikum Chemiczne w Krakowie oraz Technologię Chemiczną na krakowskiej Politechnice. Jest pracownikiem Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Mężczyzna nie jest członkiem żadnej partii politycznej. - W internecie krytykował jednak PO - podaje TVN24. Mężczyzna miał pisać, że "kiedyś i na nich przyjdzie kolej". Zdaniem służb, przygotowując atak Brunon K. kierował się względami narodowościowymi, nacjonalistycznymi, ksenofobicznymi i antysemickimię. Do takiej motywacji przyznał się sam oskarżony.

Prawie rok obserwacji

Pierwsze informacje o możliwym zagrożeniu pojawiły się pod koniec 2011 r. i dotyczyły osoby oferującej szkolenia z zakresu konstrukcji materiałów wybuchowych oraz działań dywersyjnych. Badania z zakresu materiałów wybuchowych Brunon K. prowadził też w ramach swojej pracy naukowej. Z ustaleń służb wynikało, że mężczyzna rzeczywiście umie konstruować bomby i odpalać je zdalnie, a także, że dokonał rozpoznania budynku Sejmu i przeprowadzał próbne detonacje.

Brunon K. był pod ścisłą obserwacją od kilku tygodni. Brano pod uwagę m.in. hipotezę, że zaatakuje w czasie obchodów Święta Niepodległości 11 listopada.

Poza Brunonem K. zostały zatrzymane jeszcze dwie osoby. Mają postawione zarzuty nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych. W szkoleniach prowadzonych przez Brunona K. brały udział w sumie cztery osoby.







Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM