Pięć lat na remont linii kolejowej, którą przed wojną zbudowano w 21 miesięcy. Stać nas na taką rozrzutność? [EKG]

Wicepremier w rządzie Jerzego Buzka - Janusz Steinhoff - piętnuje rozrzutność i złą organizację. - Remont linii kolejowej Warszawa - Radom zaplanowano na pięć lat. A linię zbudowano w 1934 roku w 21 miesięcy. Jechałem ostatnio do Dębicy i widziałem te wiadukty, do których nie dochodzi autostrada, w których zamrożono ogromne pieniądze. Polski na to nie stać - mówił w magazynie ?EKG?.
Janusza Steinhoffa dziwi sposób prowadzenia inwestycji kolejowych i drogowych w naszym kraju. Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Jerzego Buzka znacznie lepiej i szybciej budowano w II RP i w czasach PRL.

- Remont linii kolejowej Warszawa - Radom zaplanowano na pięć lat. A tę linię zbudowano przed wojną, w 1934 roku, w 21 miesięcy. Przy budowie 100 km linii pracowało wtedy cztery tysiące osób. Drugi przykład: zbudowana w latach 1974-77 Centralna Magistrala Kolejowa do dziś jest najnowocześniejszą linią kolejową. Zbudowano ją w trzy lata, a my teraz już chyba 10 lat przygotowujemy ją dla pociągów Pendolino - wymieniał Janusz Steinhoff w magazynie "EKG".

Na drogach nie jest lepiej

Wiele powodów do narzekań daje też realizacja inwestycji drogowych. - Jechałem ostatnio do Dębicy, przez Mielec, i widziałem te wiadukty, do których nie dochodzi autostrada. W których zamrożono ogromne pieniądze. Nie oddano w terminie ani jednego odcinka autostrady. Prócz odcinka A2, który budowało konsorcjum pana Kulczyka. Polski nie stać na to, żeby przepłacać za inwestycje infrastrukturalne. A takim przepłacaniem jest np. zamrożenie kapitału w nieczynnych inwestycjach - uważa Steinhoff.

Według byłego wicepremiera problemem powinna zająć się Rada Gospodarcza przy Premierze.

Wg prezydenta w 2015 r. będziemy gotowi na wejście do strefy euro Nareszcie! cieszą się goście magazynu "EKG">>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM