Ks. Boniecki: Nie traktowałem tej rozmowy jako materiału do publikacji. Siennicki: Niestety ksiądz się myli

Uprzejmie informuję, że respektując wolę moich przełożonych zakonnych, nie udzielałem ani nie autoryzowałem żadnego wywiadu do publikacji w mediach. Rozmowy z panią Eweliną Nowakowską, której zapis ukazał się na stronie dziennika "Polska the Times", nie traktowałem jako materiału do publikacji - napisał ks. Adam Boniecki na facebookowym profilu "Tygodnika Powszechnego".
W dzisiejszym wydaniu gazety "Polska the Times" ukazał się wywiad Eweliny Nowakowskiej z księdzem Bonieckim. Rozmowa dotyczyła książki duchownego, którą niebawem wyda "Tygodnik...".

Problem w tym, że przełożeni księdza Bonieckiego, bracia marianie, rok temu zabronili mu wypowiadać się w mediach. Stąd oświadczenie duchownego, w którym wyraźnie podkreśla, że nie traktował rozmowy z dziennikarką jako wywiadu i nie wiedział, że zapis rozmowy będzie opublikowany.

Redaktor naczelny odpowiada

Innego zdania jest redaktor naczelny "Polska The Times" Paweł Siennicki. Dziennikarz w rozmowie z TOK FM mówi, że ks. Boniecki został poinformowany o publikacji. - Natychmiast po państwa tekście zadzwoniłem do redaktora odpowiedzialnego za dodatek o książkach, by sprawdzić tę sytuację. Obawiam się, że niestety będzie to przykra sprawa dla ks. Bonieckiego. My opublikowaliśmy króciutką rozmowę o tym, co ksiądz czyta. Jedyną rzeczą kontrowersyjną było pytanie o książkę "Nergala". Od redaktora odpowiedzialnego za dodatek dowiedziałem się, że Ewelina ma nagranie, w którym mówi, skąd dzwoni w sprawie wywiadu, a na końcu pyta księdza, czy ten życzy sobie autoryzacji. Ksiądz Boniecki miał odpowiedzieć, że nie, bo ufa dziennikarce - mówi nam Siennicki.

- Zastrzegam, że nie słyszałem tego nagrania na własne uszy, to jest relacja mojego redaktora, ale obawiam się, że ksiądz Boniecki się po prostu myli. Jest to dla mnie podwójnie przykre, ponieważ bardzo szanuję księdza Bonieckiego, nie chcę mu robić przykrości - dodaje redaktor naczelny "Polska The Times".

Pytanie o Nergala

W wywiadzie ksiądz Boniecki mówi m.in., że "Dookoła świata" - bo tak nazywać się będzie ten zbiór reportaży - to opowieści z jego podróży, wzbogacone fotografiami. - Od zawsze czułem w sobie pasję pisania i zamiłowanie do dokumentacji rzeczywistości. Jeśli przeczuwałem, iż będę tam, gdzie moi czytelnicy nie mogą pojechać, to kreśliłem relację z takiego miejsca. Także po to, by pokazać bogactwo kulturowe danego obszaru - mówi.

Ostatnie pytanie dziennikarki dotyczyło książki Adama "Nergala" Darskiego, którą duchowny czytał, a podczas nieplanowanego spotkania z Nergalem poprosił dedykację. Ks. Boniecki zaznaczył, że przeczytał dopiero jedną trzecią książki, ale widzi wyraźnie, jaką hierarchię wartości ma artysta.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM