"Czcigodne siostry strzeliły sobie w stopę. Mieszkańcy, piszcie do nuncjusza!"

Ekspert prawa kanonicznego dr Paweł Borecki uważa, że przepisy mogą przeszkodzić w sprzedaży przez zakonnice osiedla z mieszkańcami. - Czcigodne siostry strzeliły sobie w stopę. Trzeba było być sprytnym i wycenić nieruchomość na poniżej 1 mln euro. Drodzy mieszkańcy, piszcie do nuncjusza apostolskiego. Zwrócić uwagę, że siostrzyczki muszą mieć zgodę Stolicy Apostolskiej na sprzedaż - radził w TOK FM.
Norbertanki chcą sprzedać za 4,5 mln zł osiedle przy ul. Marglowej w Krakowie. Nieruchomość trafiła w ręce zakonu na mocy decyzji Komisji Majątkowej.

Po nagłośnieniu sprawy przez TOK FM, oferta sprzedaży zniknęła.

Osiedle tworzy 19 budynków, których mieszkańcy są zaskoczeni i przestraszeni decyzją zakonu. Wcześniej słyszeli obietnice, że będą pierwszymi, którzy będą mogli wykupić mieszkania. Ale na obietnicy się skończyło.

- Lokatorzy zostali potraktowani przedmiotowo przez zakon. Od instytucji kościelnej, szczególnie od zakonu, którego członkowie ślubują ubóstwo, można oczekiwać, że będzie miała na względzie kwestie humanitarne. Ale kwestie finansowe uzyskały pierwszeństwo - komentował ekspert prawa kanonicznego dr Paweł Borecki.

Prawo daje nadzieję lokatorom

Oczywiście argumenty moralne nie są najważniejsze. Istotniejsze jest pytanie o aspekt prawny sprawy. Zakonnice zapewniają, że wszystko odbywa się w zgodzie z prawem. Ale dr Borecki ma inne zdanie.

- Norbertanki wyceniły nieroztropnie nieruchomość na 4,5 mln zł. To wyraźnie więcej niż równowartość 1 mln euro. A zgodnie z kanonem 1292 prawa kanonicznego oraz dekretem Konferencji Episkopatu Polski, w przypadki alienacji przez instytucję kościelną (m.in. sprzedaży, dzierżawy, najmu - red.) nieruchomości o równowartości przynajmniej 1 mln euro, potrzebna jest zgoda wyższych władz zakonnych i zgoda Stolicy Apostolskiej - tłumaczył ekspert z Katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW w programie "Połączenie" w TOK FM.



Jak dodał prawnik, zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, jeśli "kościelna osoba prawa" nie przedstawi zgody władzy zwierzchniej, "zbycie nieruchomości jest czynnością prawną niezupełną i jeśli nie zostanie potwierdzone, jest nieważne".

- Nasze czcigodne siostry strzeliły sobie w stopę. Bo trzeba było być trochę sprytnym i wycenić nieruchomość na poniżej 1 mln euro - stwierdził dr Borecki.

Mieszkańcy, piszcie do nuncjusza!

Przepisy prawne dają więc nadzieję mieszkańcom osiedla przy ul. Marglowej w Krakowie. Ekspert radził, co teraz powinni zrobić.

- Drodzy mieszkańcy, cała nadzieja w Watykanie, piszcie do nuncjusza apostolskiego, co was może spotkać. Zwróćcie uwagę, że siostrzyczki muszą mieć zgodę Stolicy Apostolskiej.



Dr Paweł Borecki jest przekonany, że żaden "uczciwy notariusz" nie przygotuje aktu notarialnego, jeśli norbertanki nie przedstawią odpowiednich zaświadczeń.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM