Zakonnice wycofały ogłoszenie o sprzedaży osiedla. Prezydent Krakowa: Pomogę lokatorom

- Lokatorzy osiedla należącego do zakonu norbertanek mogą liczyć na moją pomoc - zapewnia w rozmowie z TOK FM prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Zakon chciał sprzedać osiedle za 4,5 mln zł. Lokatorzy dowiedzieli się o tym, gdy zobaczyli zdjęcia swoich mieszkań w internecie. Po tym, jak reporterzy TOK FM nagłośnili sprawę, oferta zniknęła ze strony internetowej pośrednika.
Osiedle z mieszkańcami na sprzedaż. "Dowiedzieliśmy się od reporterów i z internetu!"

Prezydent miasta: pomogę lokatorom

Domy dostały od władz Krakowa na podstawie decyzji Komisji Majątkowej z 1991 r. Dlatego o możliwość wykupienia tego osiedla pytaliśmy prezydenta Jacka Majchrowskiego, który od lat walczył z podobnymi decyzjami komisji. - Miasto nie jest po to, żeby zaspokajać chęci różnego typu podmiotów, które chcą sprzedać coś za wszelką cenę - zastrzega Majchrowski. - Gdyby ta cena była do przyjęcia, to można by się nad tym zastanawiać - dodaje. 

Miasto chce jednak pomóc mieszkańcom ul. Marglowej w każdy inny sposób - deklaruje prezydent Krakowa. - Rozmowy i negocjacje z norbertankami są ciężkie. Trzeba zbadać stan prawny tych gruntów i budynków, dokładnie sprawdzić, jak to wygląda - wyjaśnia Jacek Majchrowski. - Mieszkańcy mogą liczyć na moją pomoc - deklaruje prezydent Krakowa w rozmowie z TOK FM.

Transakcja nieważna?

Być może pomoc miasta nie będzie konieczna, bo okazało się, że transakcja tak czy inaczej mogłaby być nieważna. Mówił o tym w TOK FM dr Paweł Borecki z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert prawa wyznaniowego. - Norbertanki wyceniły nieroztropnie nieruchomość na 4,5 mln zł. To wyraźnie więcej niż równowartość 1 mln euro. A zgodnie z kanonem 1292 prawa kanonicznego oraz dekretem Konferencji Episkopatu Polski w przypadku alienacji przez instytucję kościelną [m.in. sprzedaży, dzierżawy, najmu - red.] nieruchomości o równowartości przynajmniej 1 mln euro potrzebna jest zgoda wyższych władz zakonnych i zgoda Stolicy Apostolskiej - tłumaczył ekspert.

Norbertanki nie przedstawiły przy sprzedaży potrzebnego zezwolenia. Nie wiadomo, czy je mają. Takich informacji nie ma Nuncjatura Apostolska (przedstawicielstwo Watykanu w Polsce). A same norbertanki i ich pełnomocnik nie chcą o sprawie rozmawiać. 

Dr Borecki radzi lokatorom, co teraz powinni zrobić. - Drodzy mieszkańcy, cała nadzieja w Watykanie, piszcie do nuncjusza apostolskiego, co was może spotkać. Zwróćcie uwagę, że siostrzyczki muszą mieć zgodę Stolicy Apostolskiej. Ekspert zwraca uwagę także na aspekt moralny całej historii, bo zakonnice chciały sprzedać osiedle za plecami mieszkańców. - Lokatorzy zostali potraktowani przedmiotowo przez zakon. Od instytucji kościelnej, szczególnie od zakonu, którego członkowie ślubują ubóstwo, można oczekiwać, że będzie miała na względzie kwestie humanitarne. Ale kwestie finansowe uzyskały pierwszeństwo - komentuje ekspert prawa kanonicznego dr Paweł Borecki. 

Zakon nie komentuje

Po naszej publikacji oferta zniknęła ze strony internetowej pośrednika - agencji B12.pl.

Na ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości trafili reporterzy TOK FM. Przedstawili się jako kupcy i potencjalni inwestorzy i umówili się na spotkanie z pośrednikiem. W ten sposób dotarli do wielu dokumentów świadczących o sprzedaży działek.

Wielokrotnie próbowaliśmy się skontaktować z siostrą przełożoną klasztoru w Krakowie, która osobiście podejmuje decyzje prawno-administracyjne klasztoru. Nie zgodziła się jednak na rozmowę. Podobnie jak pełnomocnik norbertanek upoważniony do sprzedaży osiedla przy Marglowej w Krakowie. 

DOSTĘP PREMIUM