Sekielski o reportażu ze szkoły de la Salle: Cenzura. Chodziło o ochronę dóbr "ptaka"?

Gdański sąd nakazał wstrzymanie emisji reportażu o zakonnikach, choć materiału nie widział. - Ale wystarczyło mu zawiadomienie Braciszków o możliwości "zagrożenia dóbr osobistych". Być może chodzi o ochronę zagrożonych ptasich gatunków - ironizuje w "Polsce The Times Tomasz Sekielski. Dziennikarz pisze o materiale TVP 2, w którym słychać, jak zakonnicy mówią o "ptaszkach" i chcą je pokazać . Decyzję sądu nazywa cenzurą.
Sąd w Gdańsku, bez obejrzenia materiału, wstrzymał emisję telewizyjnego programu poświęconego gdańskiej szkole im. św. Jana de la Salle, który miał opisywać nieprawidłowości w placówkach prowadzonych przez zakonników ze Wspólnoty Braci Szkolnych.

- W ten sposób można w naszym kraju zablokować każdy dziennikarski materiał bez zapoznania się z nim. Fakty są nieważne. Żyjemy w kraju, w którym wciąż obowiązuje cenzura - napisał w felietonie Sekielski.

Dziennikarz podkreśla, że zastosowano cenzurę prewencyjną. - Opinia publiczna skazana jest na domysły, co tylko podsyca spekulacje - zaznacza publicysta. Ci, którzy dziś tak głośno protestują przeciwko emisji reportażu, dbając o to, by nie siać zgorszenia głównie wśród uczniów gdańskiego gimnazjum, nie dostrzegają, że jego źródłem nie jest reporterski materiał, ale zachowanie zakonników - podkreśla.

Rozmowa o "ptaku" i jego wielkości

Sekielski ironicznie pisze, że "Braciszkowie są też ornitologami, którzy nie tylko rozmawiają o ptaszkach, ale też chętnie są gotowi je pokazać". - Jak donoszą media, zakonnicy przekonują, że nikt nie pił alkoholu w szkole, a rozmowa o "ptaku" i jego wielkości dotyczyła zwierzaka hodowanego przez jednego z zakonników - zaznacza dziennikarz. - Być może chodzi o ochronę zagrożonych gatunków - puentuje decyzję sądu w "Polsce The Times".

Uczennica na imprezie z zakonnikami?

Reportaż dziennikarza TVP 2 "Podwójne zło" obrazuje nieprawidłowości, do jakich dochodziło w renomowanej gdańskiej szkole św. Jana de la Salle. Placówkę prowadzi Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich. W materiale są m.in. nagrania z zakrapianej imprezy, która miała się odbywać w szkole, i w której mieli uczestniczyć zakonnicy i uczennica gimnazjum.

Zapowiedź materiału została wyemitowana na antenie i wywołała skandal. Zakonnicy skierowali sprawę do sądu. Na ich wniosek gdański sąd zdecydował o wstrzymaniu emisji reportażu na dwa miesiące, ze względu na ryzyko zagrożenia dóbr osobistych.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM