Szturm na WORD-y. Wszyscy chcą zdążyć przed trudniejszym egzaminem. "Trzy razy więcej chętnych"

Gigantyczne kolejki, panika i nerwowe oczekiwanie. Kursanci w całej Polsce szturmują WORD-y. Wszyscy chcą zdążyć przed 19 stycznia i zdać egzamin jeszcze na starych zasadach. Ośrodki zatrudniają dodatkowych pracowników i przedłużają godziny rejestracji, żeby rozładować kolejki.
W poczekalni bydgoskiego WORD-u tłumy, w powietrzu unosi się zaduch. - Brak mi słów po prostu. Niech pani spojrzy, jaka tu jest kolejka długa, przecież to jest gdzieś na 3 godziny czekania - mówi pani Danuta Agnieszce Wynarskiej z TOK FM. Pani Danuta przyszła zapisać na egzamin ciężarną synową. - Tu jest chyba z 300 osób przede mną. Powinni coś z tym zrobić, bo przecież to nienormalna sytuacja - denerwuje się, stojąc na końcu kolejki. Po kilkunastu minutach kobieta rezygnuje. - Poddaję się, nie będę czekać. Przyjdę w innym dniu - mówi.

- Syn jest w szkole, przyszedłem go zapisać. Nowe testy będą trudniejsze i pewnie już na teorii ludzie będą odpadać - mówi mężczyzna w średnim wieku. Ma rację, bo od 19 stycznia pytań będzie więcej, a czasu na odpowiedź mniej. - Treść pytania wyświetlać się ma jedynie przez 20 sekund, potem egzaminowany będzie miał 15 sekund na odpowiedź - tłumaczy Agnieszce Wynarskiej Tomasz Błażejewski, pełnomocnik dyrektora ds. egzaminowania w bydgoskim WORD-zie.

- Jestem przygotowany na 3 godziny stania. Pytałem tam na początku, ile stali, i tyle właśnie wychodzi. Powinni zrobić dwa, trzy stanowiska dodatkowe. To jest zła organizacja pracy! - denerwuje się mężczyzna.

Paweł z Warszawy zapisywał się na egzamin teoretyczny i praktyczny na początku października. W Ośrodku Ruchu Drogowego przy ul. Radarowej spędził trzy godziny. - Niestety egzamin oblałem, więc próbowałem zapisać się na razie tylko na teorię. Trzykrotnie. Raz pojechałem przed pracą, był tłum - mówi. Drugi raz wyrwał się z pracy w ciągu dnia i było podobnie. Za trzecim razem zdecydował się na wizytę w ośrodku WORD po południu. - Nawet nie wszedłem do sali - mówi. Zobaczył kłębiącą się grupę ludzi i zrezygnował.

WORD-y zatrudniają dodatkowych pracowników

Na zwiększenie liczby pracowników zdecydował się WORD w Kielcach, gdzie chętnych na egzamin jest blisko trzy razy więcej niż zwykle. - Mamy cztery dodatkowe osoby zatrudnione na okres tymczasowy, które nam pomagają, żeby egzaminy przebiegały sprawnie i bez problemu - mówi Arkadiusz Kubiec, wicedyrektor kieleckiego WORD-u. Dodaje, że w kolejce nie czeka się dłużej niż półtorej godziny. - To kwestia dobrej organizacji - wyjaśnia.

- To jest panika ogólnopolska, nie jesteśmy pod tym względem odrębni - mówi Henryk Adles z MORD-u w Krakowie, gdzie chętnych jest również zdecydowanie więcej. - Co najmniej półtora raza - mówi i dodaje, że stojących w kolejce tłumaczy strach przed nowymi przepisami, ale panika jest raczej nieuzasadniona. - Ludzie boją się nowości - przekonuje.

Bydgoski WORD wydłużył pracę rejestratorek, zwiększy też liczbę egzaminów teoretycznych. Błażejewski zaznacza, że pracownicy robią, co mogą, ale na egzamin zapisuje się dziennie 500-600 osób, czyli o połowię więcej niż normalnie. - Do końca roku osobom, które przyjdą zapisać się tylko na egzamin teoretyczny, wyznaczymy termin jeszcze na starych zasadach - wyjaśnia Błażejewski Agnieszce Wynarskiej. Dziś egzaminy teoretyczne odbywają się tylko do południa, ale ze względu na dużą liczbę chętnych będą też po południu.

Codziennie na egzamin w Bydgoszczy zapisuje się 500-600 osób, normalnie kursantów jest o połowę mniej. Błażejewski zaznacza, że pracownicy robią, co mogą. - Staramy się, na ile możemy, obsłużyć wszystkich. Ale jest pewna procedura postępowania, trzeba wiele różnych danych wprowadzić do systemu, aby osoba mogła być zapisana. Niestety, nie jestem w stanie obsłużyć wszystkich od razu - tłumaczy. - Sądzę, że za miesiąc wiatr będzie hulał na korytarzach, bo tylu chętnych już nie będzie - dodaje.

Nowy egzamin, nowe przepisy. 15 sekund na odpowiedź

Nowy egzamin teoretyczny, który wywołał taką panikę wśród przyszłych kierowców, wchodzi w życie 19 stycznia. - Jeśli kursant się pomyli, nie ma szans na poprawkę, bo do pytań nie można wracać. Uważam, że większość pytań jest łatwa i, co ważne, tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa. Naprawdę nie ma czego się bać - mówi Błażejewski o nowych przepisach egzaminacyjnych. Adles z krakowskiego WORD-u podkreśla, że egzamin praktyczny będzie odbywał się według starych zasad. - Ten egzamin będzie niezmieniony - zapewnia.

DOSTĘP PREMIUM