Wezwą do wojska tysiące rezerwistów. Od 2013 roku obowiązkowe szkolenia

Nawet kilka tysięcy rezerwistów rocznie - kobiet i mężczyzn - może spodziewać się skierowania na szkolenia do jednostek wojskowych. - To wynika z powszechnego obowiązku obrony - wyjaśnił generał Bogusław Pacek, rektor Akademii Obrony Narodowej. O obowiązkowych ćwiczeniach napisał ?Dziennik Gazeta Prawna?.
Skąd taki pomysł, by powrócić do obowiązkowego szkolenia, skoro od kilku lat nie ma już poboru w ramach zasadniczej służby wojskowej?

- Dziś wielu młodych ludzi stara się o służbę w wojsku, wyjazdy na misje bądź szkolenia w ramach Narodowych Sił Rezerwowych. Aby temu sprostać, potrzebne jest specjalne rozporządzenie - tłumaczył w TVN24 gen. Pacek, rektor Akademii Obrony Narodowej.

Pobór się skończył, ale jest obowiązek wobec kraju

W przygotowywanym dokumencie, który poddany jest konsultacjom społecznym, mowa jest też o obowiązkowym szkoleniu i to właśnie na jego mocy do wojska będą trafiać rezerwiści.

MON wyjaśnia, że powszechny obowiązek obrony wynikający m.in. z zapisów konstytucji nie został zlikwidowany w momencie uzawodowienia armii. - Każdy obywatel oprócz tego, że ma wiele praw, ma również obowiązki wobec kraju. I to jest ten przypadek. Każde państwo musi utrzymywać rezerwy na wypadek konfliktu, poza tym armia wprowadza nowy sprzęt, którego użycie wymaga przeszkolenia - dodał gen. Pacek.

Ćwiczenia, w zależności od stopnia i przydzielonego zadania, mogą trwać od kilku dni do nawet dwóch tygodni. Rezerwista skierowany na podstawie przydziału mobilizacyjnego może liczyć na wynagrodzenie od 2000 do nawet 3800 zł, np. w przypadku szeregowca będzie to 2100 zł.

Już w przyszłym roku pierwszych wezwań może się spodziewać około 3,6 tys. rezerwistów.

DOSTĘP PREMIUM