Zabójstwo w wydawnictwie Magnum X. Zatrzymano pracownika

W sprawie zabójstwa w wydawnictwie Magnum X doszło do zatrzymania 44-letniego mężczyzny, który jest pracownikiem firmy. Przyznał się, że znaleziony w szafie w siedzibie wydawnictwa arsenał należy do niego.
Mężczyzna został zatrzymany już w poniedziałek wieczorem - ustaliła Gazeta.pl. - Przyznał się, że broń, którą znaleziono w metalowej szafie w budynku przy ul. Grochowskiej, należy do niego - poinformowała nas Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Sprawa arsenału broni nie jest łączona przez prokuraturę z zabójstwem, do którego doszło w siedzibie wydawnictwa. Dziś mężczyzna ma być przesłuchany i usłyszeć zarzuty nielegalnego posiadania broni.

W siedzibie wydawnictwa w szafie metalowej w wyniku przeszukania ujawniono duże ilości broni, amunicji, materiałów wybuchowych, m.in. były tam granaty. Przeszukano też mieszkanie w Warszawie. - Znaleziono m.in. wyrzutnię RPG (granatnik przeciwpancerny), duże ilości amunicji i broni krótkiej oraz przekroje np. broni maszynowej - poinformował prokurator Mariusz Piłat z tej samej prokuratury. Nie chciał ujawnić, do kogo należał lokal.

Napastnik zadał wiele ciosów

W poniedziałek ok. godz. 14 w siedzibie wydawnictwa pism militarnych Magnum X przy ul. Grochowskiej miało miejsce spotkanie trzyosobowego zarządu, podczas którego doszło do nieporozumienia m.in. na tle rozliczeń finansowych. Prezes wydawnictwa Cezary S. miał najpierw detonować ładunek wybuchowy, po czym podczas szamotaniny już na korytarzu śmiertelnie ranił nożem wiceprezesa Krzysztofa Zalewskiego. Napastnik zadał wiele ciosów nożem w klatkę piersiową, brzuch i plecy.

- Dotychczasowe ustalenia śledztwa prowadzą do wniosku, iż z całą pewnością motywem działania sprawcy były wyłącznie rozliczenia finansowe i brak konsensusu co do dalszego prowadzenia i formy kierowania spółką, jak również różnego rodzaju zarzuty wzajemne pomiędzy członkami zarządu, a dotyczące m.in. spraw przyszłości spółki oraz personalnych - powiedział prokurator Piłat.

Poinformował również, że prowadzone przez tę prokuraturę śledztwo jest w sprawie zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych. Sprawca, jak i osoba ranna w wybuchu nadal pozostają w szpitalu i ich stan jest bardzo ciężki. Policja informowała, że sprawcy amputowano dłoń.

46-letni Krzysztof Zalewski był wiceprezesem tego wydawnictwa i byłym radnym PiS. Pasjonat obronności i lotnictwa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM