"Seria 5 gwałtów i zabójstw w Katowicach". Policja zapewnia: To plotka

Serii gwałtów i zabójstw kobiet w Katowicach nie było - informuje policja w Katowicach i wydaje w tej sprawie specjalne oświadczenie. To efekt pojawiających się w mieście i internecie pogłosek, że w mieście grasuje napastnik, który od 25 listopada miał zaatakować pięć kobiet.
Do brutalnych napadów na kobiety miało dochodzić na terenie Wełnowca, Dębu, Załęża i os. Tysiąclecia. "Ustalenia przeprowadzane przez policjantów nie potwierdziły informacji, które docierają do nas z różnych źródeł. Informacje z tzw. drugiej ręki, na które powołują autorzy tych doniesień, nie mają potwierdzenia w faktach" - czytamy w oświadczeniu Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Także do serwisu Alert24.pl dotarł podobny sygnał. Według niego napastnik miał zaatakować pięć kobiet, z których trzy miały umrzeć, a dwie walczyć o życie w szpitalu. Napastnik miał grasować w okolicach Silesia City Center. - To jakieś bzdury, nic takiego nie miało miejsca - mówi nam kom. Jacek Pytel, oficer prasowy KMP.

Katowiccy policjanci prowadzą obecnie tylko jedno śledztwo w sprawie pobicia kobiety, do którego według jej relacji miało dojść w listopadzie na ulicy Morelowej. "Reagujemy na każdy niepokojący sygnał. Apelujemy jednak o zachowanie zdrowego rozsądku i niepodsycanie emocji" - piszą policjanci w swym oświadczeniu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM