Bydgoszcz: Modlą się za rektora, który ściągnął krzyż ze ścian uczelni

Studenci z Diecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego ?Martyria? w Bydgoszczy podjęli maraton modlitewny w intencji rektora Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, który nakazał zdjęcie krzyży ze ścian m.in. swojego gabinetu.
Informacja o tym, że ze ścian sali senatu Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy ściągnięto krzyże, obiegła cały kraj. - W państwowej uczelni świeckiej powinno być eksponowane godło państwowe, bo jest wspólnym symbolem dla wszystkich. A krzyż nie musi - uzasadniał prof. Janusz Ostoja-Zagórski w listopadzie.

Bydgoscy studenci - jak tłumaczą - swoją inicjatywę powiązali z Adwentem, który jest radosnym oczekiwaniem na przyjście Chrystusa. - Nasz maraton podjęliśmy za rektora bydgoskiej uczelni wyższej, który nakazał zdjęcie krzyża w swoim gabinecie oraz w sali senatu. W ten sposób jako wspólnota ludzi wierzących chcemy wyrazić swój sprzeciw - powiedziała Dorota Kiedrowska z "Martyrii". Żakowie wraz z wieloma innymi środowiskami domagają się, aby symbol chrześcijaństwa powrócił na swoje miejsce, gdzie przez lata był zawieszony.

Również od tej niedzieli Adwentu młodzi i wszyscy chętni gromadzą się na modlitwie przepraszającej za znieważenie wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. - Prosimy w tych dwóch intencjach, wierząc, że Matka Boża jest w stanie wyprosić potrzebne łaski dla nas i dla tych, których powierzamy. Dołączamy również z potrzeby serca prośbę o ochronę tego, co święte i polskie - dodała Dorota Kiedrowska.

Tydzień temu mężczyzna próbował zbezcześcić obraz Matki Boskiej na Jasnej Górze . Nie udało mu się.

DOSTĘP PREMIUM