Wałęsa: Nie zgadzam się z żoną, ale nie na tyle, żeby rozbić małżeństwo

- Książka mojej żony nie powinna powstać. Jestem za prawdą i równouprawnieniem, ale nie nagle, nie po 50 latach małżeństwa! - mówi Lecha Wałęsa w wywiadzie dla Wprost.
Autobiografia Danuty Wałęsy zatytułowana "Marzenia i tajemnice" ukazała się w 2011 r. i w ciągu kilku miesięcy przekroczyła 300 tys. egzemplarzy. Na spotkania autorskie w całej Polsce przychodzą tłumy czytelników, głównie kobiet. Była pierwsza dama w książce ujawniła wiele szczegółów ze wspólnego życia z Lechem Wałesą.

Były prezydent Polski, w wywiadzie dla Wpriost.pl twierdzi, że cieszy się z aktywności publicznej swej żony Danuty Wałęsy i sukcesu książki. Jak jednak dodaje, z małżeńskiego punktu widzenia, nie ma powodów do radości. Tak to tłumaczy: "50 lat miałem spokój, byłem ważniejszy! Teraz ważniejsza jest żona. Przychodzę do domu, lodówka pusta, bo ona akurat pojechała na spotkanie autorskie".

Wałęsa twierdzi, że teraz musi bardziej uważać na to, co mówi w domu, bo żona może chcieć to wykorzystać w kolejnej książce. "Żona, oczywiście, w książce nie skłamała, wszystko było tak, jak napisała. Ja też jestem za prawdą i równouprawnieniem, ale nie nagle, nie po 50 latach małżeństwa! Odzwyczaiłem się robić sobie herbatę, kroić chleb. A teraz nie mam wyboru. To mi się nie podoba. Gdyby tak było od początku, to co innego, ale zawsze było inaczej" - twierdzi noblista.

- W książce żony jest sporo bolesnych uwag pod pana adresem. Zabolało? - pytają autorzy wywiadu. - I tak, i nie - odpowiada były prezydent i tłumaczy: "Posłałem żonę po Nobla, a ona mówi, że pojechała jako matka Polka? No to była zmiana koncepcji! Jednak byłem za sterem, a nie żona. Ta książka w ogóle nie powinna była powstać. Mamy dość swoich problemów, a dzięki książce doładowaliśmy sobie nowych".

Wałęsa mówi, że żona jest przekonana, iż wydając książkę, zrobiła dobrą robotę. "Nie zgadzam się z nią, ale nie na tyle, żeby rozbić małżeństwo. Jestem zły, bo wydałem z pięć książek i wszystkich razem nie sprzedałem tyle, ile ona jednym ruchem. Byliśmy pięknym małżeństwem. Żadnej kłótni, a teraz to się trochę za głowy łapiemy. Pojawiają się napięcia. Wszystko jest OK, tylko za późno się to wydarzyło" - przekonuje Lech Walesa.

Wywiad z Lechem Wałęsą na Wprost.pl

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (11)
Wałęsa: Nie zgadzam się z żoną, ale nie na tyle, żeby rozbić małżeństwo
Zaloguj się
  • dwakurduple

    Oceniono 13 razy 11

    A może poszedłby Pan na Uniwersytet Trzeciego Wieku,czy jakiś kurs,na którym nauczyłby się kroić chleb i nie tylko.- Żona wraca do domu a tu lodówka pełna - kolacja na stole - ZE ŚWIECAMI :))) - Gorąco polecam.- Pańska zmiana wywoła zmianę pańskiej żony - trzeba coś z siebie dać a nie tylko brać.
    Dopiero wtedy pokaże Pan,że naprawdę jest za równouprawnieniem a nie tylko ględzi,że jest jak męska większość.

    Przecież na naukę nigdy nie jest za późno.

  • peter-321

    Oceniono 16 razy 10

    Zona ma racje, a Ty czlowieku zobacz co Ty dzis potrafisz. Byles i jestes dla Twojej zony kolejnym dzieckiem i to do konca zycia. Lodowka pusta .....blazen.

  • tadzislaw666

    Oceniono 7 razy 7

    Hahaha... Ja w chacie siedzem, a Danuta znowu się gdzieś wałęsa.

  • kaa-n

    Oceniono 7 razy 7

    "Jestem za prawdą i równouprawnieniem, ale ..." jak ugotujesz, zrobisz mi herbatę, uprasujesz, wypierzesz moje gacie, usłużysz mi kobieto. To wówczas jesteś dobrą, równouprawnioną żoną. STARY BŁAZEN, czy on w ogóle rozumie co ględzi?

  • zyga728

    Oceniono 6 razy 4

    Przestancie rechotac z Walesy! Po tylu latach malżeństawa każde odchylenie od ustalonych latami przyzwyczajeń rodzi potężne zamięszanie. Młokosi o tym nie wiedzą i mają radochę, ale w długich stażem małżeństwach to naprawdę tragedia. Nie bardzo rozumiem PO CO była ta ksążka, bo na zmiany charakteru po 60-tce nie ma co liczyć. Wałęsa poza wszystkim, jest zwyczajnym człowiekiem i tylko baranom będzie wesoło doszukując się w tym sensacji.

  • peter-321

    Oceniono 7 razy 3

    Przychodze do domu , a tu lozko puste.

  • buk.horror.dulszczyzna

    Oceniono 2 razy 0

    Oj,Panie Wasłęsa...jak to tak"
    Cytat:
    "50 lat miałem spokój, byłem ważniejszy!"
    .....
    A teraz żona dała pstryczka w nadętą dumę i ego?
    Pan się mieni katolikiem?
    A lodówka jest pusta bo nie umiesz Pan nawet zakupów zrobić
    Wstyd

  • troyanka

    Oceniono 3 razy -1

    Czytam juz ktorys z rzedu komentarz Walesy nt ksiazki zony i jakos trudno mi uwierzyc w to jego "zwierzanie sie" i bicie w piersi na lamach prasy. Ktos kto przez lata mial do dyspozycji sztab PR-owcow wie na co najbardziej reaguje opinia publiczna i jaka wage maja odpowiednio dobrane slowa. Czyzby nastepna reklama ksiazki? Chyba sprzedaz slabnie i kaski coraz mniej wplywa na konto, co, Panie Lechu? ;)

  • j4s4

    Oceniono 2 razy -2

    ... a co to, kateringu nie ma! To już nie jest ... epoka kamieni! A może też na spotkanie z ... wyżerką? Wychodzi na to że żona miała za dużo czasu na ... spisywanie wydarzeń! Trzeba było się bardziej starać! Może ośmioro dzieci to za mało? Dlatego moi synowie radzą sobie sami .... i w przyszłości kobiety nie będą ich ... terroryzować!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX