Ciosek o Rosji: Jeszcze wzywacie UE? No, to zobaczycie! Poczekacie sobie!

- Zwracanie się i mówienie partnerowi ?ja już z Tobą nie mogę rozmawiać, będę się zwracał do UE, żeby Cię pogoniła? jest usztywnieniem całej sprawy i wprowadza element drażniący - mówi w TVP Info Stanisław Ciosek, komentując decyzję szefa MSZ. Radosław Sikorski zwrócił się w zeszłym tygodniu sprawie zwrotu Tu-154 o pomoc do szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton.
- Gryzę, gryzę i tej strategii nie mogę rozgryźć - mówi Ciosek o decyzji Sikorskiego. Według byłego ambasadora PRL w Moskwie nasze żądania zwrotu wraku prezydenckiego samolotu są nieuzasadnione. - Publicznie się nawołuje władze Rosji do tego, żeby postąpiło wbrew prawu rosyjskiemu - stwierdza zaznaczając, że wrak jest ciągle dowodem rzeczowym, który podlega rosyjskiej prokuraturze.

Na pytani dziennikarki, czy prośba o pomoc UE jest "błędem Sikorskiego", Ciosek stwierdza, że nie tylko jego. - To błąd Polski, opinii publicznej, nacisków, mediów. My na ołtarzu postawiliśmy sprawę nieszczęsnych szczątków tego samolotu, dla nas to niezwykle ważna i symboliczna sprawa - wyjaśnia. Dodaje, że w jego odczuciu niepotrzebnie zadrażniono sprawę, a krok Sikorskiego nie jest przemyślany do końca.

Zaznacza, że polityka rządzi się takimi samymi prawami jak międzyludzkie relacje. - Jeszcze wzywasz UE? No, to zobaczysz! Poczekasz sobie! - opisuje zachowanie Rosji Ciosek.

Smolar: Sikorski zrobił słusznie

Inne zdania wobec decyzji Sikorskiego jest Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego. - Uważam, że Sikorski zrobił słuszne. Taka kontrolowana konfrontacja jest tu potrzebna - stwierdza. Według Smolara Rosjanie wykorzystują wrak do "mieszania w polskim kotle". - I to jest zupełnie oczywiste. Niezależnie od tego czy Rosjanie oddadzą wrak czy nie to potrzebny był silny gest ze stron władz polskich - przekonuje. Dodaje, że "to wszystko dochodzi do Rosji", która wie, że będzie ponosiła koszta.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM