"Jestem przerażony światem. Zawsze byli ludzie gotowi do mordu, ale teraz..."

- Żyjemy w czasach, w których ktoś morduje, żeby dać przykład, że tak można. Że to jest spektakularne. To pokaz, że jak się wejdzie do przedszkola i zabije 50 dzieci, to będzie się na oczach całego świata. To przerażające - mówił w Popołudniu TOK FM pisarz Tomasz Jastrun. - Świat się staje formą więzienia. Wszyscy zaczynamy się bać, strach zaczyna być wszechobecny -dodał.
Jastrun w Popołudniu TOK FM odnosił się do piątkowej masakry w szkole podstawowej w Newtown, w której zginęło 12 dziewczynek, 8 chłopców oraz 6 osób dorosłych. - Po tym mordzie w USA jestem coraz bardziej przerażony światem. Zawsze byli ludzie gotowi do mordu, ale nie po to, żeby dać przykład, że tak można - mówił pisarz w rozmowie z Grzegorzem Chlastą.

Co robi większe wrażenie niż mord dzieci?

- Przerażające jest to, że daje się przykład, że można zaatakować szkołę, przedszkole i że to wstrząsa całym światem. A niektórym o taki wstrząs chodzi - stwierdził Tomasz Jastrun. I dał przykład: - Była taka epoka, kiedy mieliśmy plagę porywania samolotów. To dawało przykład, że coś takiego można zrobić i że to jest spektakularne. A cóż może zrobić jeszcze większe wrażenie? Proszę wejść do przedszkola, zabić 50 dzieci. Będziemy na oczach całego świata - dodał.

- To przerażające, bo to zmienia świat - podkreślił gość Chlasty. - Przez to przedszkola stają się twierdzami, szkoły też. A jeżeli uczy się w twierdzy, pilnowany z bronią automatyczną, to nie jest to taka sama nauka jak w szkole otwartej. Już teraz szkoły w Polsce są pilnowane. Moi znajomi jeszcze dodatkowo mieszkają w strzeżonym osiedlu, za kratą. Wszyscy zaczynamy żyć w więzieniu. Jak się z kraju wyjeżdża, to ma się wrażenie, że wyjeżdża się z więzienia. Tak jesteśmy pilnowani - dodał Jastrun.

Wszechobecny strach

Trzy dni po mordzie w Newtown wszystkie szkoły w dwóch miastach w Connecticut zostały odizolowane od świata zewnętrznego z powodu podejrzanej osoby, która grasowała w okolicy. - Świat się staje formą więzienia. Wszyscy zaczynamy się bać, strach zaczyna być wszechobecny. Boimy się o dzieci, o bliskich. A właściwie to o co innego się bać, jak właśnie nie o dzieci? - stwierdził pisarz.



- Czy jest większy strach i poruszenie niż kiedy ktoś bez żadnego powodu morduje nam dzieci? Tu wracamy do pytania: co z tym zrobić? Ja nie wiem. Może trzeba kochać się mimo wszystko i być dla siebie przyjaznym? - podsumował Jastrun.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM