Wigilia w Radomiu zniknęła z YouTube'a. "Nie chcę, by tak postrzegano moje miasto"

Film z miejskiej wigilii, który wywołał burzę w internecie, znika z sieci. "Nie rozumiem tego całego zamieszania, jakie film wywołał. Nie spodziewałem się tylu negatywnych opinii" - napisał autor w oświadczeniu i wycofał film z YouTube'a.
Na nagraniu wideo z miejskiej wigilii w Radomiu widać, jak mieszkańcy błyskawicznie zgarniają z udekorowanego stołu wszystko, co się da. Film błyskawicznie zrobił furorę w sieci. Znajomi przekazywali go sobie na Facebooku, liczba komentarzy na YouTube rosła błyskawicznie, szybko powstało sporo memów na ten temat.

Autor nagrania nie jest zbyt zadowolony z ogromnej popularności jego filmu. Zwłaszcza, że internauci mocno skrytykowali radomian biorących udział w wigilii. "Banda Polaczków dorwała się do darmochy", czy "Nie ma to jak Radom" - to tylko niektóre z negatywnych komentarzy pod filmem.

"Nie spodziewałem się również tylu negatywnych opinii na temat naszego miasta. Nie chcę, by było w ten sposób postrzegane, więc film kasuję" - napisał twórca filmu w oświadczeniu opublikowanym na stronie Radom.ws . "Ludzie, biorąc te napoje, nie zrobili więc niczego złego, ani tym bardziej sprzecznego z prawem. Nie rozumiem tego całego zamieszania, jakie film wywołał. Tym bardziej, że tak się dzieje co roku, więc widocznie tak ma być, skoro organizator ciągle te stoły z napojami ustawia" - twierdzi autor.

Wideo zniknęło z YouTube.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM