Pytamy ministerstwo o plan odzyskiwania ziemi od Kościoła. ?To sprawa apolityczna, administracyjna"

Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni stara się unieważnić błędne decyzje urzędników, którzy przyznali legnickiemu Kościołowi setki hektarów ziemi niezgodnie z prawem - poinformowała ?Rzeczpospolita?. - Czekamy na powtórną decyzję sądu. I podkreślamy, że to sprawa apolityczna, czysto administracyjna - mówi portalowi Gazeta.pl rzecznik MAC.
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" poinformowała, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji chce odzyskać przekazane Kościołowi niezgodnie z prawem grunty w diecezji legnickiej. Chodzi o setki hektarów ziemi przyznanych błędnymi decyzjami urzędników w latach 1999-2004, kiedy to parafie z diecezji legnickiej występowały o nieodpłatne przekazanie gruntów rolnych na podstawie Ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Ustawa stanowiła, że parafie, które po wojnie podjęły działalność na ziemiach zachodnich i północnych, mogą ubiegać się o grunty od skarbu państwa.

Problem w tym, że przydzielane grunty nie mogły być większe niż 15 hektarów na parafię, a parafie dostały dużo więcej - kilkadziesiąt parafii otrzymało ponad pół tysiąca hektarów. Decyzje wojewody przyznające działki w maju 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał za wydane z naruszeniem prawa. Ministerstwo chce odzyskać przekazane niezgodnie z prawem grunty, ale będzie to trudne, a w wielu przypadkach niemożliwe. Wówczas MAC planuje walkę o odszkodowania.

Rzecznik MAC: "To sprawa apolityczna"

O komentarz do działań ministerstwa poprosiliśmy jego rzecznika Artura Koziołka. Najpierw poprosił o telefon po Nowym Roku. Niedługo po naszej publikacji ministerstwo skontaktowało się jednak z portalem Gazeta.pl.

- Sąd ze względów formalnych uchylił postanowienie z maja, jednak to tylko kwestia uzupełnienia dokumentacji. Jeżeli zatem sąd w swojej decyzji jasno wskaże, że w przypadku decyzji wojewody o przyznaniu gruntów prawo zostało przekroczone, to Minister Administracji i Cyfryzacji będzie wówczas po prostu podejmował decyzje w zakresie swoich kompetencji. Sprawa ruszy tak naprawdę po Nowym Roku - mówi nam rzecznik Koziołek.

Pytany, czy ministerstwo nie obawia się negatywnych reakcji ze strony środowisk kościelnych na plany odzyskiwania przekazanych wcześniej Kościołowi terenów, rzecznik podkreśla, że dla ministerstwa "to sprawa absolutnie apolityczna i czysto administracyjna".

DOSTĘP PREMIUM