Sprawa Olewnika. Akt oskarżenia przeciwko policjantom

W piątek prokuratura wyśle do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm policjantom, którzy nie dopełnili obowiązków wyjaśniając porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika - informuje Radio ZET. Z powodu przedawnienia śledczy prawdopodobnie umorzą wątki dotyczące nieprawidłowości, jakich dopuścili się prokuratorzy.
Oskarżeni zostali Remigiusz M., szef policyjnej grupy, która miała za zadanie odnaleźć Olewnika oraz członek tej grupy - płocki policjant Maciej L. Zarzuca się im niedopełnienie obowiązków, utrudnianie śledztwa, i narażenia jego życia na niebezpieczeństwo. W akcie oskarżenia nie znajdą się prokuratorzy z Sierpca, Olsztyna i Warszawy, którzy przed laty nieudolnie prowadzili śledztwo, czy też jej nadzorowali.

Konsekwencji nie poniesie śledczy z Olsztyna, mimo, że niedbale zabezpieczył miejsce ukrycia zwłok Olewnika. Cztery lata po odnalezieniu ciała prokuratorzy z Gdańska znaleźli w dole butelki, siatkę, w którą owinięte były zwłoki, odkryli też włosy ofiary.

Prokuratorzy apelacyjni z Gdańska na tym nie kończą swojej pracy. Nadal prowadzone będzie śledztwo, w którym ustalane są niewyjaśnione dotąd okoliczności porwania i zabójstwa. Wyniki eksperymentu przeprowadzonego w domu Krzysztofa w październiku tego roku podważają znaną do tej pory wersję przebiegu samego porwania.

11 lat od porwania

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. Sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r., a w 2010 r. - po ekshumacji na cmentarzu w Płocku - i badaniach genetycznych ostatecznie potwierdzono tożsamość ofiary.

Proces ws. uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika toczył się od października 2007 do marca 2008 r. Na ławie oskarżonych zasiadło w sumie 11 osób. Sąd Okręgowy w Płocku skazał wtedy dwóch zabójców Olewnika - Sławomira Kościuka i Roberta Pazika - na kary dożywotniego więzienia. Ośmioro skazano na kary od roku więzienia w zawieszeniu do 15 lat pozbawienia wolności; jednego z oskarżonych sąd uniewinnił. Trzech sprawców porwania i zabójstwa Olewnika popełniło samobójstwa w zakładach karnych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM