Znów pożar tęczy na pl. Zbawiciela w Warszawie

Tym razem to prawdopodobnie odpalone fajerwerki były przyczyną pożaru tęczy na placu Zbawiciela. To już drugi pożar instalacji w tym roku. W październiku podpalili ją nieznani sprawcy.
Do pożaru doszło w sylwestra około północy. Informował o nim na Twitterze Łukasz Mężyk z portalu 300polityka.pl, który był na miejscu. "Chyba zajęła się od fajerwerków, nie od podpalenia, tak to wyglądało. Jakkolwiek bardzo szkoda" - napisał.

Informację dostaliśmy też na Alert24.pl "Kilka minut po północy od sztucznych ogni zapaliła się tęcza na placu Zbawiciela. Policja zabezpieczyła teren, po paru minutach pojawiła się SP. Nikomu nic się nie stało" - napisał do nas RobertL.

Faktycznie, na zdjęciach widać, że paliła się górna część tęczy. Gdy w październiku doszło do pierwszego pożaru, widać było, że nadpalenie sięga poziomu placu. Wtedy tęczę podpalili zamaskowani mężczyźni. Policji udało się zatrzymać podpalacza - 29-letniego Pawła P. Miał 2,4 promila alkoholu we krwi.

Tęcza z 16 tysięcy kwiatów

Montaż tęczy na pl. Zbawiciela rozpoczął się w maju na krótko przed Paradą Równości. W ostatecznym kształcie instalacja gotowa była 8 czerwca. Autorką projektu jest Julita Wójcik, która specjalnie w tym celu powołała Spółdzielnię Rękodzieła Artystycznego "Tęcza". Ochotnicy przygotowali wspólnie 16 tys. główek sztucznych kwiatów.

Zanim doszło do październikowego podpalenia, wcześniej tęczę atakowali dowcipnisie, którzy próbowali przejść po niej z jednego końca na drugi. Ci nie niszczyli jednak przy tym instalacji.

DOSTĘP PREMIUM