Program "Zientar z fotela pasażera" będzie kontynuowany mimo wyroku dla Macieja Z.

Właściciel serwisu motoryzacyjnego Trynid, który produkuje program Macieja Z. "Zientar z fotela pasażera", zapewnia, że do chwili uprawomocnienia wyroku dla dziennikarza będzie z nim współpracować - donosi Presserwis. Wczoraj Maciej Z. został skazany na trzy lata więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku.
Od połowy 2012 roku Maciej Z. pracował dla serwisu motoryzacyjnego Trynid. Dziennikarz w programie "Zientar z fotela pasażera" komentował (siedząc w samochodzie na fotelu pasażera) różne modele aut. - Dziennikarstwo motoryzacyjne to jego pasja, po prostu próbuje wrócić do życia - mówił w lipcu Presserwisowi Robert Lorenc z Firmy Usług Reklamowych "Katalog", właściciela marki Trynid.

Praca w serwisie Trynid była dla Macieja Z. pierwszym powrotem do zawodu dziennikarza motoryzacyjnego po wypadku w 2008 roku. Wtedy to, wraz z dziennikarzem "Super Expressu" Jarosławem Zabiegą, Z. jechał czerwonym ferrari, które według opinii biegłych przy prędkości 150 km/h uderzyło w filar wiaduktu na ul. Puławskiej w Warszawie. Na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Zabiega zginął na miejscu, Maciej Z. został ciężko ranny.

"Zapomniał, że nie bierze udziału w wyścigu"

Dziennikarz został oskarżony o spowodowanie wypadku, którego skutkiem była śmierć innej osoby. Wczoraj sąd uznał Z. winnym i skazał go na 3 lata więzienia oraz 8 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Uzasadniając wyrok sędzia Agnieszka Jaźwińska, przywołała opinię kilku niezwiązanych ze sobą świadków. Wszyscy mówili o "agresywnej" jeździe ferrari. - Używali słów szarżowanie, popisywanie się, pisk opon, z nadmierną prędkością, zmienianie pasów w sposób nieprzewidywalny, bez kierunkowskazów, lawirowanie między spokojnie jadącymi samochodami. To miało wpływ na wymiar kary - zaznaczyła sędzia.

- Oskarżony "zapomniał", że jedzie jedną z głównych ulic miasta, a nie bierze udziału w wyścigu czy rajdzie Paryż - Dakar - mówiła z kolei prok. Urszula Jasik-Turowska.

Obrona Z. zapowiedziała już, że złoży apelację, ponieważ jej zdaniem nie ma dowodów, że dziennikarz prowadził ferrari. Jak informuje Polskie Radio, w ocenie pełnomocnika rodziny Zabiegi, mec. Tadeusza Wolfowicza istnieją zaś wątpliwości, czy Maciej Z. może odbywać karę w więzieniu ze względu na stan zdrowia. W wyniku wypadku dziennikarz doznał urazu głowy i uszkodzenia mózgu. Zły stan zdrowia długo nie pozwalał na przesłuchanie Z., co m.in. było powodem tego, że wyrok zapadł dopiero po 5 latach.

Robert Lorenc zapewnił w rozmowie z Presserwisem, że do chwili uprawomocnienia się wyroku Macieja Z. serwis Trynid nadal będzie współpracować z dziennikarzem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Program "Zientar z fotela pasażera" będzie kontynuowany mimo wyroku dla Macieja Z.
Zaloguj się
  • saidakbar

    Oceniono 7 razy 7

    :-):-):-) jak to jest ze znani i bogaci jeśli mają iść do więzienia to jakoś zdrowie im szwankuje :-)oj dobry zaprzyjazniony lekarz to skarb :-):-):-)

  • country_boner

    Oceniono 6 razy 4

    Zmienią format i nazwę na 'Zientar z celi' albo 'Zientar z koja' (nawet ksywę już ma) i będzie git.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX