TVP ma więcej pieniędzy z abonamentu. Szef KRRiT: Ale nie zaspokaja moich oczekiwań

Do mediów publicznych trafiło w 2012 roku znacznie więcej pieniędzy z abonamentu. Do podziału między radio i telewizję było ponad 560 mln zł. Mimo tego nie widać poprawy w jakości programu proponowanego przez TVP. - Telewizja nie zaspokaja moich oczekiwań, jeśli chodzi o stronę publicystyczną i artystyczną - przyznał w TOK FM szef KRRiT Jan Dworak.
Do kasy Polskiego Radia i TVP trafiło w 2012 roku ponad 560 mln zł z abonamentu płaconego przez słuchaczy i widzów.

Jak wyjaśniał w TOK FM szef KRRiT Jan Dworak, dzięki tym pieniądzom publiczne stacje radiowe mogły odetchnąć z ulgą. Dworak podkreślał, że wyższe wpływy szybko przełożyły się na poprawę jakości programu.

Ale inaczej jest z telewizją publiczną. Wpływy z abonamentu to w tej chwili 15 proc. wpływów do kasy TVP. W ubiegłym roku było to ponad 236 mln. - To za mało, żeby mogła oderwać się od skomercjalizowania. To główny powód, że telewizja publiczna nie zaspokaja moich oczekiwań, jeśli chodzi o stronę publicystyczną i artystyczną. Bo niewystarczająco różni się od stacji komercyjnych - przyznał Jan Dworak.

Według przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ideałem byłoby, gdyby wpływy z abonamentu stanowiły przynajmniej połowę budżetu TVP. - Jak patrzymy na kraje, w których media publiczne dobrze funkcjonują, np. Niemcy, to tam wpływy z abonamentu to nawet ponad połowa.

Proces z o. Rydzykiem?

KRRiT prawdopodobnie we wtorek podejmie decyzję, czy pozwie do sądu o. Tadeusza Rydzyka. Bo wypowiedzi redemptorysty na temat nowego konkursu na miejsca na multipleksie, przekroczyły granice pomówienia. - Oskarżał radę o to, że konkurs był ustawiony - podkreślał w TOK FM Jan Dworak.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM