Po naprawie pasa startowego w Modlinie ERBUD skontroluje sam siebie

Jeśli wkrótce uda się dokończyć naprawy na pasie, już w sobotę mogą być przeprowadzone ich kontrole, a po nich wystawione ekspertyzy dotyczące jakości wykonanego remontu i samego pasa. - O wszystko ma zadbać sam ERBUD - dowiedział się reporter TOK FM. Nie wiadomo jednak, czy prace zostaną zakończone na czas.
Kontrole i ekspertyzy przygotowuje jeden z inspektorów nadzoru wykonawcy remontu i ekspert zewnętrzny. Jaki? Decyzja należy nie do lotniska w Modlinie, a do ERBUD-u. To ważne, bo ta ekspertyza będzie podstawą do opinii wydanej później przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora nadzoru Budowlanego.

"W przypadku pozytywnej kontroli nawierzchni inwestor otrzyma 6 stycznia oświadczenie inspektora nadzoru z ramienia generalnego wykonawcy informujące o zakończeniu prac z jednoczesnym wnioskiem o wystąpienie do WINB-u o przywrócenie zgody na użytkowanie progów betonowych pasa startowego" - czytamy w oświadczeniu firmy ERBUD przesłanym do zarządu portu lotniczego.

Deszcz przeszkodził w remoncie

Władze portu w Modlinie nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, kiedy pracownicy firma ERBUD SA zejdą z płyty lotniska. Konkretne terminy miały paść już w czwartek, ale prace trzeba było przerwać z powodu deszczu.

Jeśli nawet uda się skończyć wszystkie roboty w czasie weekendu, lotnisko będzie musiało jeszcze czekać na decyzję Urzędu Lotnictwa Cywilnego i pozytywną opinię inspektorów nadzoru budowlanego. Obie te instytucje, potrzebują ekspertyz budowlanych po remoncie pasa w Modlinie.

Edyta Mikołajczyk z biura prasowego modlińskiego portu poinformowała, że w piątek do Zarządu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin wpłynęło oświadczenie generalnego wykonawcy prac na drodze startowej lotniska, firmy ERBUD SA, w którym wykonawca informuje, że "4 stycznia 2013 roku do godzin nocnych będą prowadzone prace naprawcze przy obydwu progach, tj. progu 08 i 26 drogi startowej. Warunkiem wykonania ostatniej fazy napraw jest odpowiedni poziom wilgotności naprawianego podłoża, co jest związane z rodzajem wykorzystywanego materiału i specyfikacją producenta materiału".

Metodę i materiały używane do naprawy pasa zalecili mazowieccy inspektorzy nadzoru budowlanego oraz eksperci, którzy wcześniej zgodzili się na używanie wątpliwej jakości pasa startowego.

Kiedy lotnisko będzie otwarte?

- To zależy tylko od opinii inspektorów budowlanych i ULC. Ten ciężar spada na urzędy - twierdzą władze portu w Modlinie.

Lotnisko nie zacznie działać wcześniej niż w połowie miesiąca. Linie lotnicze, które wcześniej latały z Modlina, zapowiedziały, że co najmniej do wtorku 15 stycznia zostają na Okęciu.

Na wiosnę powtórka z historii?

Niewykluczone, że wiosną zerwana zostanie wadliwa część pasa startowego lotniska w Modlinie i położona nowa. O takim scenariuszu pod koniec grudnia informowało już TOK FM po rozmowie z Jaromirem Grabowskim, mazowieckim wojewódzkim inspektorem budowlanym. - Mówi się trudno, jeśli rzeczywiście będzie taka konieczność, to takie zalecenia właśnie damy - zdradził Grabowski. - Być może eksperci ocenią, że te doraźne naprawy są wystarczające, że wystarczy "zdrapać z wierzchu", zahydrofobizować [Hydrofobizację przeprowadza się w celu zapobiegania wnikaniu wody w głąb struktury materiałów - przyp. red.] i załatać - dodaje mazowiecki wojewódzki inspektor budowlany.

Zamknięcie lotniska na czas ewentualnego generalnego remontu pasa startowego wyklucza jednak Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu Portu Lotniczego w Modlinie. - Z całą pewnością nie spowoduje to unieruchomienia lotniska, bo będzie to przeprowadzane w czasie, kiedy na lotnisku będzie już ILS [system, który pomaga lądować samolotom pasażerskim w czasie mgły - przyp. red.] i będzie to prowadzone w godzinach, kiedy nie będzie ruchu. - To jest normalna procedura na lotniskach, tego typy działania są możliwe - zapewnia Mikołajczyk.

DOSTĘP PREMIUM