Cichocki: Kaczyński odwołując szefów ABW nie czekał na niczyje opinie. Odwoływał z dnia na dzień

Jarosław Kaczyński, gdy był premierem, dwukrotnie odwoływał szefa ABW. - Nie czekał na żadne opinie, nawet swojego brata, prezydenta - mówił w Przesłuchaniu RMF FM minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki.
- Przykro o tym mówić, ale premier Kaczyński, w przypadku odwoływania szefów ABW, a czynił to dwa razy, kompletnie zignorował procedurę opiniowania przez komisję i pana prezydenta, wtedy swojego brata. Podejmował decyzje albo tego samego dnia, kiedy otrzymał rezygnację, albo z dnia na dzień, zupełnie nie czekając na żadne opinie - mówił minister Cichocki.

"Procedury są archaiczne, wymagają zmian"

Minister przyznał, że opisane w ustawie o ABW procedury, m.in. te dotyczące opiniowania odwołania szefa agencji, są archaiczne. - Takich zapisów jest cały szereg. Z drugiej strony dobrze, że komisja sejmowa miała okazję porozmawiać z jeszcze urzędującym szefem ABW, wysłuchać jego zdania.

"ABW sprawna i skuteczna"

- ABW jest i powinna pozostać służbą sprawną i skuteczną w głównych obszarach swojej odpowiedzialności. Mam na myśli zagrożenia terrorystyczne, kontrwywiad - mówił Cichocki. Przyznał też, że w tych kwestiach zgadzał się z Krzysztofem Bondarykiem. Nie chciał jednak powiedzieć, w którym miejscu poróżnili się z szefem ABW. - Chodzi o to, by agencja nie koncentrowała się na działaniach śledczych, policyjnych - dodał.

Minister podkreślił, że ma "refleksje" na temat następcy Bondaryka, ale "niestosowne jest teraz mówić o nowym szefie ABW, kiedy jeszcze obecny urzęduje i dowodzi."

Zapowiedziane zmiany

We wrześniu premier Donald Tusk mówił w Sejmie, że ABW straci część uprawnień śledczych. - Miałem spotkanie z ministrem MSW i szefem ABW. Potwierdziłem wolę przeprowadzenia zmian, które będą dawały nam dużo więcej informacji, a nie będą obarczały ABW działaniami czysto śledczymi - zaznaczał. ABW była przeciwna zmianom. Do apelu o nieograniczanie uprawnień służbom specjalnym Agencja oraz prokuratorzy wykorzystali konferencję po zatrzymaniu niedoszłego zamachowca na Sejm. Prokuratorzy i ABW chwalili wtedy swoją skuteczność i profesjonalizm w udaremnieniu zamachu.

2 stycznia premier poinformował, że przyjął dymisję szefa ABW, ma on pozostać na stanowisku do 15 stycznia. Decyzja premiera nie spodobała się posłom PiS , którzy zarzucali Tuskowi ignorowanie przepisów i nie czekanie na opinie komisji ds. służb specjalnych i prezydenta.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (18)
Cichocki: Kaczyński odwołując szefów ABW nie czekał na niczyje opinie. Odwoływał z dnia na dzień
Zaloguj się
  • jezierskiadam

    Oceniono 30 razy 28

    Kaczyński przechwalał się, że nie ulegał niczyim wpływom.
    Nikogo o nic nie pytał. Wszelkie informacje znajdował we własnej głowie.
    Nie będąc nigdy w życiu w kasynie napisał Ustawę Hazardową. W życiu nie skonsultowałby jej z Sobiesiakiem ani z nikim innym. (tak zeznał przed Sejmową Komisją Śledczą).
    Kliniczne objawy paranoi były u niego już wtedy widoczne jak na dłoni.

  • zorn.gottes

    Oceniono 27 razy 21

    u tego szczerbatego niedojny jakoś nic mnie już nie zdziwi.
    kiedyś z rozpędu zwolni samego siebie, co byłoby najlepszym posunięciem w jego destrukcyjnej karierze.

  • aldisek

    Oceniono 22 razy 18

    Kacza hipokryzja nie zna granic. Od samego początku gdy (słusznie) Polacy odsunęli go od władzy, to wciąż to co zrobi Premier Tusk jest be. A to co on wyczyniał to było cacy.

  • walus47

    Oceniono 24 razy 18

    Sami lamali prawo a od innych wymagaja jego przestrzegania,to tak jak by zlodziej innemu zlodziejowi robil zarzuty ze kradnie.Cynizm,hipokryzja i mentalnosc Kalego to przeciez podstawowe cechy tej pseudo partii.

  • majorek355

    Oceniono 20 razy 16

    Jeżeli szef ABW złożył rezygnację na ręce premiera, to dlaczego premier go zdymisjonował ? No chyba jest jakaś różnica między jednym określeniem a drugim i między jedną czynnością a drugą? Od nieprecyzyjnych określeń biorą się plotki i spekulacje więc dobrze byłoby, żeby portal radia TOK.FM zwracał uwagę na to co ogłasza, bo jest jeszcze trochę ludzi logicznie myślących!!

  • wachmeister

    Oceniono 4 razy 4

    Premier napisał: ZGODA na prośbie Bondaryka o zwolnienie ze stanowiska. Ozanaczało to, ze uruchomiony został proces opisany w ustawie - do Komisji ds. służb, do kolegium ds. służb i do Prezydenta zostały wysłąne pisam z informacją, że Bondaryk złożyl rezygnację, że Tusk nie widzi przeszkód i z prośbą o opinię na ten temat. Decyzji o odwołaniu jeszcze nie ma - zostanie wydana z datą 15 stycznia.

  • j4s4

    Oceniono 1 raz 1

    ... Pan Minister ma rację, procedury niby demokratyczne są archaiczne i anarchistyczne! To premier ponosi personalną odpowiedzialność za skuteczność działania wszelkich służb, mniej lub bardziej śmiesznych i nawet komisje parlamentarne nie powinny go w ponoszeniu odpowiedzialności zastępować! Premier musi mieć prawo do zarządzania podległymi mu instytucjami, wyrażane miedzy innymi przez wyznaczanie im zadań i kompetencji oraz powoływania odpowiednich jego ( premiera ) zdaniem ludzi na kierownicze stanowiska w tych instytucjach! Tak zwane komisje sejmowe mogą co najwyżej prosić premiera o dyskretne wyjaśnienie podejmowanych działań! Odpowiedzialność spada na jednego premiera a nie na ilus tam parlamentarzystów!

  • 1ewkas

    Oceniono 26 razy -24

    Żenująca wypowiedź ministra. Jeżeli istnieje wymóg prawny uchwalony przez Sejm, a zatem również posła Tuska, że premier przed podpisaniem dymisji zasięga opinii komisji, to premier Tusk powinien się do niego zastosować, jeśli nawet nie z szacunku dla prawa, które sam ustanowił, to dla uniknięcia pewnej na 100 % politycznej awantury.
    A takie głupie, wręcz sztubackie porównania nie przystoją ministrowi. Jest to jednak poważne stanowisko i powinien być nań powołany poważny człowiek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX