Makowski: "Kibol: nowy wzór katolika? Gdzie zabrnął Kościół?"

"Jak to się stało, że wzorem dobrego katolika i patrioty dla Kościoła staje się brutalny kibic z racą w ręku" - pyta na blogu Jarosław Makowski, szef Instytutu Obywatelskiego.
Makowski, szef związanego z Platformą Obywatelską think tanku, komentuje na blogu doroczną pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę i słowa ks. Jarosława Wąsowicza, który mówił podczas rzeczonej pielgrzymki, że kibice są "najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną" w Polsce.

"Jak to się stało, że wzorem katolika i patrioty dla Kościoła staje się brutalny kibic z racą w ręku, który krzyczy, że 'na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści', a nie młody wolontariusz, który w czasie zbliżającej się WOŚP będzie pomagał zbierać pieniądze na leczenie starszych ludzi?" - pyta dzisiaj Jarosław Makowski.

"Co się dzieje z Kościołem?"

Publicysta zastanawia się, dlaczego Kościół staje "w obronie kiboli", a ma kłopoty, by "jasno opowiedzieć się przeciw przemocy wobec kobiet". "Jak trzeba przeżywać swoją wiarę, by twierdzić, że kibice to biedni wykluczeni, a jednocześnie młodą parę, która nie może mieć dzieci i dlatego stosuje in vitro, straszyć ekskomuniką i twierdzić, że dokonuje ona 'wyrafinowanej formy aborcji'?" - pyta Makowski.

I podsumowuje: "Gdzie zabrnął Kościół katolicki w Polsce, dzień w dzień czytający Dobrą Nowinę o Jezusie z Nazaretu, że swoim wiernym za wzór stawia kibiców, którzy niemal co tydzień urządzają na stadionach burdy?".

Cały wpis na blogu Jarosława Makowskiego na stronie internetowej "Polityki" >>>

DOSTĘP PREMIUM