Polska bez GMO? Na razie tak, ale...

Jedyną w Polsce rośliną modyfikowaną genetycznie była dotąd kukurydza MON 810. Kilka dni temu rząd wprowadził zakaz jej uprawy. Czy to znaczy, że problem GMO w naszym kraju mamy z głowy? Zdaniem organizacji Greenpeace Polska, na razie tak. Ale Polska musi trzymać rękę na pulsie. W UE czeka bowiem w kolejce do autoryzacji 26 kolejnych roślin modyfikowanych genetycznie.
Do tej pory w Polsce obowiązywały (od 2005 r.) przepisy zakazujące handlu nasionami roślin genetycznie modyfikowanych. Regulowała to ustawa o nasiennictwie. Rolnicy nie mogli kupować tego typu ziaren, choć nie mieli zakazu ich wysiewania.

Przez to pojawiały się uprawy kukurydzy GMO. - Polscy rolnicy kupowali ziarna kukurydzy MON 810 w Czechach i w sposób zupełnie niekontrolowany wysiewali na terenie naszego kraju. W ten sposób w Polsce jest już obecnie ok. 3 tysięcy hektarów pól obsianych tą rośliną - mówi Jacek Winiarski, rzecznik Greenpeace Polska.

Co więcej przepis okazał się sprzeczny z prawem unijnym. Polsce groziły z tego powodu wysokie kary. Ustawę trzeba było przebudować - teraz handel nasionami roślin genetycznie modyfikowanych będzie dopuszczalny.

Mówiąc w skrócie, wcześniej mogliśmy uprawiać, ale nie kupować. Po wprowadzonych zmianach sytuacja się odwróci. Nowa ustawa o nasiennictwie umożliwi handel nasionami GMO, jednak rozporządzenia uniemożliwią ich legalny wysiew. Zdaniem działaczy Greenpeace Polska działania rządu są prawidłowe, a nowe przepisy można uznać za sukces. Nie jest to jednak ich zdaniem rozwiązanie ostateczne.

To nie koniec z GMO

Nie oznacza to jednak, że uprawa GMO będzie w Polsce legalna. Już na początku tego roku, rząd wprowadził dwa rozporządzenia uniemożliwiające polskim rolnikom wysiew kukurydzy MON 810 (jedynej genetycznie modyfikowanej rośliny uprawianej w Polsce) oraz ziemniaka Amflora. - W praktyce i tak chodzi tylko o tę pierwszą roślinę, ponieważ ziemniak Amflora w Polsce nie jest uprawiany - mówi Jacek Winiarski z Greenpeace Polska.

Czy to oznacza, że w Polsce GMO w ogóle nie będzie? Zakazano jedynie uprawy dwóch roślin. A co z innymi?

- Na razie Unia Europejska nie autoryzowała następnych 26 odmian roślin GMO, które czekają w kolejce. Zatem póki co nie pojawią się one w Polsce - tłumaczy Winiarski. Nie oznacza to, że takie rozwiązanie jest ostateczne. W wypadku gdy UE autoryzuje kolejne gatunki, konieczne będą kolejne rozporządzenia. Inaczej rośliny uznane przez Unię, będą automatycznie legalne także w Polsce.

Na razie nie ma jednak sprecyzowanych planów, co do autoryzacji takich organizmów.

Dlaczego Unia nie zakaże GMO?

UE jako całość nie może zabronić upraw GMO, gdyż od razu naraziłaby się na atak ze strony Światowej Organizacji Handlu za nakładanie barier handlowych. Daje jednak krajom członkowskim możliwość zabraniania upraw poszczególnych odmian na swoim terytorium. - Z tej furtki skorzystało już 8 krajów UE, w tym takie potęgi rolne ja Francja i Niemcy. Wprowadzając zakazy, Polska dołączyła do tego grona - dodaje Winiarski.

Do tej pory, oprócz Francji i Niemiec, GMO zakazały także Węgry, Austria, Włochy, Grecja, Luksemburg i Bułgaria.

- To nie koniec naszej kampanii - mówi Joanna Miś, koordynatorka kampanii STOP GMO w polskim Greenpeace. - Teraz musimy się upewnić, aby Komisji Europejskiej nie udało się podważyć polskiego zakazu, jak próbowała to robić wcześniej, na szczęście nieskutecznie, w przypadku innych krajów, które wprowadziły podobne zakazy - dodaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM