"To, co zrobił Romaszewski, budzi niesmak. Do głowy by mi nie przyszło, żeby wyciągać pieniądze od III RP"

Waldemar Kuczyński krytykuje Zbigniewa Romaszewskiego za to, że wystąpił do sądu o odszkodowanie za represje w czasach PRL. B. wicemarszałek Senatu dostanie 240 tys. zł. Wg Romaszewskiego pozwoli to jemu i żonie na godne życie. Obecnie mają dochody na poziomie prawie 6 tys. zł. - Nie siedziałem tyle, ile Romaszewski. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby wyciągać pieniądze od III RP. A my mamy sporo mniej pieniędzy - mówił Kuczyński w TOK FM.
Zbigniew Romaszewski to jeden z założycieli Komitetu Obrony Robotników. Razem z żoną kierował Biurem Interwencji KOR. Po 1989 roku zasiadał w Senacie. Pełnił m.in. funkcję wicemarszałka izby. Po przegranych wyborach w 2011 roku został wybrany na sędziego Trybunału Stanu.

Warszawski sąd przyznał mu w sumie 240 tys. zł za krzywdę, jaką było skazanie w 1983 roku na cztery i pół roku więzienia. Opozycjonista spędził w więzieniu dwa lata.

Jak tłumaczył Zbigniew Romaszewski, decyzja sądu jest wyrównaniem patologii panujących w Polsce. Dziś otrzymuje ponad 4 tys. zł emerytury, a jego żona ok. 1,7 tys. zł. Przyznane pieniądze, jak mówił, pozwolą im na godne życie.

To budzi niesmak

Postępowanie Zbigniewa Romaszewskiego oburzyło innego opozycjonistę - Waldemara Kuczyńskiego. Jak mówił w "Poranku Radia TOK FM", na drogę sądową powinny się decydować tylko osoby, które znajdują się w trudnym położeniu.

- To, co zrobił Romaszewski, budzi niesmak. Nie siedziałem tyle, ile Romaszewski. Ale swoje przeżyłem i do głowy by mi nie przyszło, żeby wyciągać pieniądze od III RP. I to na dodatek będąc w dobrej sytuacji, kiedy na dwuosobowe gospodarstwo jest 5 700 zł. My z żoną mamy sporo mniej - argumentował Kuczyński, który po raz pierwszy został zatrzymany w 1968 roku.

Jak stwierdził publicysta, Zbigniew Romaszewski dostał od demokratycznej Polski nagrodę, bo przez lata pełnił "wysokie stanowiska publiczne".

- Tę decyzję tłumaczę tym, że on nienawidzi III RP. Być może gdyby to była IV RP, prowadziłby niegodne życie za 5 700 zł - stwierdził Waldemar Kuczyński.

Senator Romaszewski po stronie Starucha "Stoję po stronie prześladowanych>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM