Argumenty nie wygrają ze spiskowymi teoriami. Bo "biznes smoleński to czysty zysk finansowy"

Paweł Wroński uważa, że zespół ekspertów od raportu Millera nie zapobiegnie mnożeniu teorii spiskowych na temat katastrofy smoleńskiej. Bo zdaniem dziennikarza "GW" nie zależy na tym ludziom, którzy zrobili z tej tragedii oręż polityczny oraz źródło dochodu. - Filmy z kolejnymi dzikimi teoriami rozchodzą się w dobrych nakładach. Pojawia się masa książek smoleńskich. Ludzie mają z tego pieniądze - stwierdził Wroński.
Zespół ekspertów, którzy tworzyli raport komisji Millera o katastrofie smoleńskiej, ma się wziąć za prostowanie fałszywych informacji na temat wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Ale zdaniem Pawła Wrońskiego nie należy oczekiwać, że dzięki ich pracy znikną podziały na zwolenników teorii spiskowych oraz tych, których przekonują ustalenia komisji, którą kierował Jerzy Miller.

Bo jak mówił dziennikarz "GW", prawica traktuje temat katastrofy jako oręż polityczny.



- Ale jest jeszcze jeden aspekt tego problemu. Kwestia smoleńska to jest czysty zysk finansowy. Przecież filmy z kolejnymi dzikimi teoriami rozchodzą się w dobrych nakładach. Pojawiła się masa książek o Smoleńsku. To się sprzedaje. Ludzie mają z tego pieniądze. Raport Antoniego Macierewicza sprzedawano po 65 zł - przypominał Wroński w "Poranku Radia TOK FM".

I dodał. - Przemysł pogardy o jakim pięknie mówiła prawica (pod adresem osób atakujących prezydenta Lecha Kaczyńskiego - red.) to jest "pikuś" przy biznesie smoleńskim.

Filmowa wersja tragedii

Najnowszy film dotyczący katastrofy smoleńskiej to "Ukryta prawda" Anity Gargas. Wcześniej mieliśmy m.in. "10.04.10" tej samej autorki, "Mgłę" Joanny Lichockiej i Marii Dłużewskiej, "Solidarnych 2010" Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego.



W "Ukrytej prawdzie" oficjalną wersję katastrofy, przedstawioną przez komisję kierowaną przez Jerzego Millera, obala... kierowca autobusu z Pieczeriska do Smoleńska.

Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych mówił, że pojawianie się kolejnych świadków, którzy utrzymują, że mają nowe informacje na temat katastrofy, to nic dziwnego. Zasugerował też, że zespół ekspertów będzie się zajmował analizowaniem i komentowaniem tego, co zwierają np. filmy dokumentalne o Smoleńsku.

Ekspertom brakuje "poweru"

Ale według prof. Janusza Czapińskiego szanse powodzenia tej misji są niewielkie. - Mam wrażenie, że ta - nazwijmy to - racjonalna strona sporu jest słabiej zdeterminowana. Oni nie mają "poweru" medialnego, nikt z nich nie walnie w stół, żeby zaprotestować. Będą posługiwać się argumentami. Argumenty w odbiorze społecznym są dobre, ale nie przy okazji tak emocjonującej sprawy jak katastrofa smoleńska. Tu główną rolę odgrywają emocje - oceniał psycholog społeczny w "Poranku Radia TOK FM".

Szef PKBWL Maciej Lasek zapowiedział, że prawdopodobnie w przyszłym tygodniu dowiemy się, od kiedy zacznie pracować zespół ekspertów, którzy współtworzyli raport tzw. komisji Millera.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (68)
Argumenty nie wygrają ze spiskowymi teoriami. Bo "biznes smoleński to czysty zysk finansowy"
Zaloguj się
  • andrzej1.61

    Oceniono 5 razy 3

    Już raz kiedyś zrobiłem taka wyliczankę, pozwólcie powtórzę.
    Nie było początku kampanii wyborczej na grobach Katyńskich.
    Nie było telefonu braciszka
    Nie było wiedzy o lądowaniu na polu a nie lotnisku om wyposażeniu muzealnym.
    Nie było mgły.
    Nie było ostrzeżeń systemów samolotu.
    Nie było wysuniętego podwozia.
    Nie było brzozy.
    Nie było nacisków i gróźb prezydenta.
    Nie było zejścia poniżej dozwolonych 100m.
    Nie było próby lądowania.
    Nie było odczytów trzech "czarnych skrzynek" rosyjskiej, amerykańskiej i polskiej odczytywanych w krajach producenta.
    Był hel.
    Były magnesy.
    Był wybuch a nawet dwa.
    Była próba przepisowego odejścia na zapasowe lotnisko.
    Można powtarzać w nieskończoność i tak są tacy którzy uwierzą w teorie spiskowe.

  • marciniok

    Oceniono 1 raz 1

    Redaktor Wroński powinien jednak tego TAWSa 38 objaśnić. Jest trochę prawdopodobne, że hipotezy zamachowe i ich popularność to w głównej mierze efekt niekompetencji dr Laska. Frustracja red. Wrońskiego jest właśnie wywołana nieudolnością Komisji Millera.
    Powinna ona udostępnić liczne materiały wideo i foto, wtedy by było wiadomo od razu że samolot nie mógł przejść nad tymi wysokimi drzewami o których wspomina Gargas. Uwzględnienie zeznań ludzi, do których ona dotarła sprawiłoby, że nie musiałaby do nich docierać.

  • supergrabek

    Oceniono 4 razy 2

    Może zamiast zespołu zatrudnić papugę powtarzającą konkluzję raportu i puszczać ją w państwowej telewizji za każdym razem jak wyjdzie nowa głupota? Skoro napisali raport, to co jeszcze mają prostować?

  • tygrysiewicz

    Oceniono 2 razy 2

    Rydzyk i jego kumple bywają w Stanach i tam uczą się jak się zarabia na takich sprawach jak UFO, albo Smoleńsk.
    Proste?
    Proste.

  • szalonyprofesor

    Oceniono 3 razy 1

    Oczywiście, że kolejny państwowy zespół to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Aby to miało sens, osoby, do których kieruje swój przekaz musiałyby być otwarte na argumenty, a tak nie jest i nie będzie.

    Ale przede wszystkim jest to marnowanie pieniędzy, ponieważ rzucenie byle jakiego głupiego pomysłu spiskowego nie kosztuje ani czasu ani pieniędzy. Natomiast fachowa, poparta naukowymi dowodami odpowiedź na te brednie zawsze kosztuje czas i pieniądze, i to sporo. Dlatego ten zespół nigdy nie wyrobi się z obalaniem teorii, ponieważ ich twórcy będą w stanie dostarczać coraz to nowych szybciej i taniej. Zanim ten zespół obali jedną tezę, Macierewicz wrzuci już pięć nowych, a zrobi to o wiele bardziej spektakularnie. Szkoda kasy na to.

    A jak jest gdzie indziej? W USA do dziś wiele osób nie wierzy, że Oswald, który strzelał do Kennedy'ego działał sam. Teorie spiskowe to też wielki biznes w USA. Powstają filmy jak chociażby JFK i angażują się w niego sławy jak Oliver Stone. Grają w nim sławy jak Kevin Costner. O każdym z tych nazwisk Antoni Krauze może tylko pomarzyć. Ale jaka jest różnica? W USA rząd nie bierze udziału w debacie na ten temat. OK, są ludzie, którzy mają prawo wierzyć w teorię spiskować i ją propagować za olbrzymie pieniądze (aby jeszcze większe zarobić). Jest demokracja, mogą robić co chcą. A rząd nie ma nic do tego. Rząd USA w ogóle nie czuje się zobowiązany odpowiadać na te teorie. A u nas? Każde intelektualne beknięcie jakiegoś zwolennika teorii zamachu smoleńskiego i od razu wszyscy politycy wywołani do tablicy, zaraz za nasze pieniądze zespół do obalania. Po co??? Żeby kolegom zapewnić posady??? Niech odpowiadają na zamachowe tezy, ale nie za pieniądze podatnika. Prywatnie też można na tym zarobić. Na Zachodzie wyjdzie książka o spisku na Kennedy'ego, wyjdzie zaraz potem kontr-książka obalająca. Wyjdzie Kod Da Vinci, zaraz wyjdzie też demaskatorska książka "Łamanie kodu Da Vinci". Jedni i drudzy zarabiają, czytelnik może sobie wybrać, w co chce wierzyć, a podatnik nie wydaje na to złamanego grosza.

  • xsawer

    Oceniono 1 raz 1

    Proponuje zaniechac kryptoreklamy tego przedsięwzięcia i przestac pisac na temat katastrofy.

  • ulanzalasem

    Oceniono 3 razy 3

    Biznes wiąże się z każdą stroną polityczną, ze wszystkimi ideologiami, religiami - tutaj można wykorzystać wszystko od lewa do prawa, od islamu, przez judaizm po chrześcijaństwo, bez wyjątków ;)

  • robson-w1973

    Oceniono 7 razy -5

    Znana z oddania PO Agora, oraz czołowy lizus partii Tuska Wroński, wrzucają na forum publiczne akcję Smoleńsk. Akcja Smoleńsk to temat , który jest najbezpieczniejszy i najwygodniejszy dla Tuska PO i rządu PO PSL.
    Trzeba mówić głośno i pytać o rosnące bezrobocie ! Trzeba mówić głośno i pytać , o tragedię w Śląskiej kolei i kolei w ogóle, do czego na Śląsku doprowadziła koalicja PO i RAS, a w kraju min! Nowak i koalicja PO PSL! Trzeba mówić głośno i pytać o negocjacje w sprawie budżetu Unii Europejskiej. Ile Polska tak naprawdę otrzyma z tego unijnego tortu. Trzeba mówić głośno i pytać, dlaczego Polska płaci najdrożej z rosyjski gaz, w całej Europie. Trzeba mówić głośno i pytać o wymianę handlową z Rosją , dlaczego jest aż tak źle. Trzeba mówić głośno i pytać oto dlaczego, MSZ I MEN , będą likwidować polskie szkoły na całym świecie. ( odpychając tym samym, Polką Polonię jeszcze dalej od kraju.Ryszard Schnepf nie zezwolił by ambasadzie RP w Waszyngtonie by zorganizowano spotkanie świąteczne dla dzieci uczęszczających do polskiej szkoły. Kilka dni później na terenie ambasady swoje książki promowała Anne Applebaum żona Radosława Sikorskiego szefa MSZ. Wówczas ambasador nie miał żadnych obiekcji, by udostępnić obiekt, prywatnemu przedsięwzięciu. ) Trzeba mówić głośno i pytać o , zamykane szkoły i przedszkola w małych miasteczkach i na wsiach, w całym kraju. Trzeba mówić głośno i pytać oto, są żłobki i przedszkola, które rząd Donald Tuska i koalicja PO PSL ,obiecywali w kampaniach wyborczych . Trzeba mówić głośno i pytać o, ciągle drożejące leki( około 30% pacjentów nie wykupuje recept, bo nie stać ich na to)! Trzeba mówić głośno i pytać oto, dlaczego nadal SA zamykane odziały dziecięce i szpitale dziecięce w całym kraju. Trzeba mówić głośno i pytać oto, dlaczego na ścianie wschodniej są zamykane ,małe szpitale nawet małe przychodnie (jedyne miejsce, gdzie można otrzymać pomoc medyczną, w promieniu 50km) . Trzeba mówić głośno i pytać oto, dlaczego od 2013 roku drastycznie zdrożeją ceny za wywóz nieczystości (średnio o 100%).Niech wytłumaczą się minister magister Rostowski , dlaczego przez blisko dwa lata Urząd Skarbowy i Urząd Kontroli Skarbowej, nie reagowali na to, że Amber Gold nie płacił podatków, nie składał zeznań podatkowych. Bezrobocie rośnie w oszołamiającym tempie, z wyjątkiem posad w rządzi. W 2012 roku w ministerstwach , zalazło zatrudnienie 1136 osób, jak informuje jeden z tabloidów. Nadal media milczą w jaki sposób córka ministra Rostowskiego, dostała świetnie płatną pracę w MSZ, nie mając żadnego doświadczenia. MSZ to pierwsze miejsce pracy córki Rostowskiego .

  • von_seydlitz

    Oceniono 12 razy -8

    Jak nie można udowodnić swoich tez i obalić innych - to najlepiej wyśmiać... Taka propagandowa metoda PO....

    A cały czas chodzi o to, że ich "śledztwo" to pic i śmiech na sali....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX