"Jezus na Narodowym"? Obirek: Przebudzenie religijne widać w krajach o niskiej kulturze

- Religia stała się częścią popkultury, to zjawisko ogólnoświatowe. Dziwię się, że do Polski dotarło tak późno - mówi były jezuita, socjolog religii Stanisław Obirek, komentując lipcowe rekolekcje "Jezus na Stadionie Narodowym", w których weźmie udział charyzmatyczny duchowny z Ugandy.
- Religia stała się częścią popkultury. Jeżeli Madonna czy inne gwiazdy popkultury ściągają tysiące ludzi i oni za to płacą, to religia wpisuje się w ten typ wrażliwości współczesnej - przekonuje w rozmowie z portalem Gazeta.pl Obirek. - Zobaczymy, jak to się w Polsce przyjmie. To część ogólnoświatowego przebudzenia religijnego, które jest szczególnie obecne w krajach o niskiej kulturze. Brak refleksji sprzyja bezkrytycznym przyjmowaniom domorosłych mistrzów - dodaje.

Obirek komentuje w ten sposób informację, że na lipcowych rekolekcjach z pochodzącym z Ugandy ojcem Bashoborą może zjawić się nawet 40 tys. osób. Od początku stycznia do dziś na spotkanie zapisało się prawie 9 tysięcy chętnych. Impreza odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie.

- W Polsce upadek wykształcenia może być dobrym gruntem dla tego rodzaju zjawisk - mówi w rozmowie Stanisław Obirek. Jego zdaniem dziwić można się jedynie, że moda na wielkie zgromadzenia religijne przyszła do Polski tak późno.

Ksiądz, uzdrowiciel, opiekun

O. Bashobora pochodzi z Ugandy. Ze strony organizatora rekolekcji na stadionie wynika, że ojciec duchownego miał zostać otruty przez jego ciotkę. "Mały Bashobora był przez nią wychowywany, nie wiedząc, co zrobiła. Jego samego też chciała otruć, bo był zbyt inteligentny. Gdy postawiła przed nim miskę z zatrutą owsianką, ten przeżegnał się, a miska roztrzaskała się na kawałki".

"Gdy miał 7 lat, katechista powiedział jemu i innym dzieciom, że są Ciałem Jezusa. A więc mały John zapytał Jezusa: Skoro jesteśmy Twoim Ciałem, to czy możesz użyć mnie jako swoje narzędzie, że gdy dotkną ludzi, to oni będą uzdrowieni? Jezus wysłuchał tej prośby" - czytamy na stronie internetowej duchownego.

- To zjawisko znane od 50 lat, prawdopodobnie o. Bashobora należy do wielkiego ruchu przebudzenia religijnego, którego cechą charakterystyczną jest to, że powstały w opozycji, a na pewno obok tradycyjnych religii. Można powiedzieć, że oparte są na charyzmatycznych postaciach, które przyciągają zwolenników przez swoją siłę, jak gwiazdy popkultury.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM