"To przerażające, że gdyby coś mi się stało w Polsce, to mój mąż staje się anonimowy"

Dzięki ślubowi, który reżyser operowy Michał Znaniecki wziął w Hiszpanii, on i jego mąż mogą korzystać ze wszystkich praw, które przysługują małżeństwom heteroseksualnym. Oczywiście inaczej jest w Polsce. - To przerażające, że gdyby coś mi się stało w Polsce, to mój mąż staje się anonimowy. Nie mógłby nawet odziedziczyć domu, który tu mamy. Choć sam go urządzał - mówił w TOK FM. - Nie mogłem nawet dostać zaświadczenia, że jestem stanu wolnego. Pomogła kierowniczka warszawskiego USC.
Reżyser operowy, były dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu, Michał Znaniecki przyznał, że przez większość życia o ślubie myślał " w sposób abstrakcyjny". Dlaczego więc w wieku 43 lat zdecydował się poślubić hiszpańskiego ekonomistę, prorektora politechniki w Bilbao?

- Po gombrowiczowsku mówiąc, chodzi o minę. Jak przyjeżdżałem do hotelu z moim partnerem, to bałem się miny pana z recepcji. Teraz pokazuję dokumenty i wszystko jest w porządku. Ślub dał mi poczucie bezpieczeństwa, że nie robię niczego szemranego. Mam poczucie, że nikt nic nie może mi powiedzieć. Obrazić - mówił reżyser w "Poranku Radia TOK FM".

Brak formularza i dobra wola urzędników

Ale żeby wziąć ślub w Hiszpanii potrzebne było zaświadczenie z Polski. Że Michał Znaniecki jest stanu wolnego. I tu zaczęły się schody.

- Nie mogłem dostać takiego zaświadczenia. Bo w świetle naszego prawa ślub mogą zawrzeć tylko kobieta i mężczyzna. Kierowniczka USC w Warszawie powiedziała: nie mam innego formularza. Widziałem, że to nie chodzi o mentalność tylko formularz. Kierowniczka znalazła rozwiązanie. Tak napisała oświadczenie odrzucające wydanie mi zaświadczenia, że wyglądałem jak osoba absolutnie dyskryminowana - wspominał gość TOK FM.

I bardzo chwalił urzędników. - Wszyscy bardzo pomagali, po pierwszym szoku, kiedy dowiadywali się, że chcę wziąć ślub z mężczyzną. A to nie byli wcale ludzie z młodego pokolenia, otwarci, jeżdżący po świecie.

Ślub w najlepszej sali ratusza

Wydany w Polsce dokument zrobił duże wrażenie w Hiszpanii. - Sędzia, która musiała wydać zgodę na ślub, jak zobaczyła zaświadczenie, to stwierdziła, że skoro sytuacja jest tak trudna: to tym bardziej zrobimy ślub w najlepszej sali w ratuszu. Bo ten papierek wyglądał przerażająco - stwierdził Znaniecki.

Ślub dał reżyserowi i jego mężowi pełnię praw przewidzianych w Hiszpanii dla małżeństw heteroseksualnych. Oczywiście zupełnie inna sytuacja jest w Polsce. - To przerażające, że gdyby coś mi się stało w Polsce, to mój mąż jest osobą anonimową. Na przykład nie mógłby odziedziczyć domu, który mamy w Polsce, mimo że sam go urządzał - powiedział Michał Znaniecki.

W Hiszpanii prawo do zawierania małżeństw dała homoseksualistom lewica. Kiedy do władzy doszła prawicowa Partia Ludowa pojawiło się pytanie, czy przepisy przetrwają. - Sami ludzie z prawicy błagali, żeby nic się nie zmieniło. Bo większość ma mężów, wyszło z szafy - mówił reżyser.

46 posłów PO przeciwko związkom partnerskim Zapytaliśmy 10 z nich, dlaczego tak głosowali>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM