Bożena Dykiel: TVN pożydził na kalendarz. Rzecznik stacji: Ubolewamy...

- TVN pożydził i nie wydał naszego kalendarza - żaliła się w zeszłym tygodniu w "Dzień Dobry TVN" Bożena Dykiel. Słowa aktorki wywołały oburzenie. - Poczułem się fatalnie, zatkało mnie - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prowadzący program Bartosz Węglarczyk. Rzecznik stacji z kolei ubolewa: - Niefortunna i niestosowna wypowiedź.
Pretekstem do zaproszenia Dykiel było 10-lecie serialu "Na Wspólnej". Aktorka wystąpiła w studiu "Dzień Dobry TVN" obok innych serialowych aktorów: Renaty Dancewicz, Roberta Kudelskiego i Małgorzaty Sochy.

"Pożydził, czyli nie dał szmalu"

W trakcie rozmowy (pełny jej zapis na stronie "DDTVN") Dykiel skarżyła się na TVN, który nie chciał sfinansować okolicznościowego kalendarza z bohaterami serialu.

- TVN pożydził i nie wydał naszego kalendarza - oskarżyła Dykiel.

- Po... co zrobił? - zapytał zdziwiony Bartosz Węglarczyk.

- Pożydził, czyli nie dał szmalu. Ale przyprowadziłam nawet sponsora z pieniędzmi - wyjaśniła bez chwili zastanowienia aktorka.

Węglarczyk: Zatkało mnie. Poczułem się fatalnie

Prowadzący program Bartosz Węglarczyk w rozmowie z Gazeta.pl przyznaje, że kiedy usłyszał słowo "pożydził", nie wiedział, jak zareagować. - Poczułem się fatalnie. Zatkało mnie. Świetnie rozumiałem to słowo - wyznaje Węglarczyk i dodaje, że sytuacja "jest trudna". - Pani Dykiel była gościem w naszym programie i bardzo ją lubię jako aktorkę. Zaprosiliśmy ją do programu nie o Żydach, nie o żadnych poważnych tematach, tylko o rocznicy jej serialu. Jeżeli ktoś może mi powiedzieć, jak się zachować w takiej sytuacji, chętnie posłucham. Rzadko mi się coś takiego zdarza - zdradza dziennikarz.

Podobnych wątpliwości nie mieli widzowie programu. Komentarz aktorki wywołał w sieci burzę. "Oburzające, aroganckie, pełne zadufania zachowanie p. Dykiel nie pozostawiło żadnych wątpliwości nie tylko co do poziomu tej pani, ale i samego serialu", napisała na forum programu Tamara. Podobnych głosów telewidzów jest znacznie więcej.

"Dykielić - używanie rasistowsko nacechowanych słów"

Na słowa aktorki zareagowało też Forum Żydów Polskich. "Taka wypowiedź Bożeny Dykiel w popularnym programie telewizyjnym to nie jest żaden koniec świata: nie jest to eksplozja żadnego antysemityzmu, nie jest to marsz bojówek nazistowskich - nic z tych rzeczy. Bez histerii!" - czytamy na stronie forum. "Ale jednocześnie nie można udawać - gdy na telewizyjnym ekranie widzimy znaną i popkulturowo cenioną osobę, która stwierdza "pożydził, czyli nie dał szmalu" - że absolutnie wszystko jest w porządku".

Forum kieruje też na FB, gdzie pojawił się apel do PWN o umieszczenie czasownika "dykielić" w słowniku języka polskiego. Czasownik "dykielić" pomysłodawcy definiują następująco: "Używanie publicznie rasistowsko nacechowanych słów bez krzty refleksji i w stanie niezmąconego samozadowolenia".

Rzecznik TVN: To była niefortunna wypowiedź

"Mogę jedynie wyrazić ubolewanie" - napisał cytowany na FB Karol Smoląg, rzecznik stacji. Wypowiedź aktorki określił jako "niefortunną i niestosowną". "Dzień Dobry TVN to audycja emitowana na żywo, a z przebiegu rozmowy wynika, że prowadzący w ogóle nie zrozumieli wyrażenia użytego przez panią Dykiel. I jedynie tym tłumaczyłbym brak reakcji z ich strony na słowa aktorki" - dodał Smoląg.

Niestety, mimo prób, nie udało nam się skontaktować z Bożeną Dykiel.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM