Dykiel mówi: TVN "pożydził". Dr Cała komentuje: To słowo działa podobnie jak "k..wa". Nie jest obojętne

Znana aktorka Bożena Dykiel wystąpiła w śniadaniowym programie w TVN. I powiedziała, że stacja "pożydziła" na kalendarz serialu "Na Wspólnej". Dopytana przez zaskoczonego prowadzącego, powtórzyła, że TVN "pożydziła, nie dała szmalu". O komentarz do tej wypowiedzi poprosiliśmy dr Alinę Całą z Żydowskiego Instytutu Historycznego, która zajmuje się m.in. zagadnieniem antysemityzmu.
Łukasz Głombicki: Czy taka wypowiedź znanej - bądź co bądź - osoby pokazuje, jacy jesteśmy jako społeczeństwo?

Dr Alina Cała: - Nie. Jesteśmy normalnym społeczeństwem, które - jak wszystkie inne - posługuje się stereotypowymi sformułowaniami i w którym istnieją ksenofobia i tendencja do dyskryminacyjnych zachowań. Co oczywiście nie znaczy, że nie trzeba podejmować wysiłków, aby te stereotypy i zachowania minimalizować. One same w sobie są złe i sprzyjają bezmyślności.

Ale czy fakt, że aktorka bez zażenowania używa publicznie sformułowania "pożydzić" nie dowodzi, że wszystkie akcje, apele o świadomość, tolerancję i poprawność polityczną wzięły w łeb?

- Też nie. Ta wypowiedź świadczy o tym, że antysemickie kody istnieją w kulturze tak głęboko ukryte, że nie zdajemy sobie nawet sprawy, iż są antysemickie.

Zresztą, gdzie te akcje, apele i poprawność polityczna? Czy w szkołach nauczany jest przedmiot pt. "nauczanie dla tolerancji"? Czy karze się za łamanie par. 257 kk*? Rzadko, prawda? Poprawność polityczna - tylko wobec jawnej antysemickiej mowy nienawiści - funkcjonuje od bardzo niedawna wyłącznie w Sejmie. I tylko dlatego, że politycy nauczyli się, że nagłośnienie takiej wypowiedzi przekreśla szansę na bycie europosłem.

"Pożydzić" to słowo...

- To jedno z tych słów, które konserwują schematy antysemickiego myślenia w kulturze. Powinniśmy na nie reagować protestem, niezgodą, próbą przekonania, że działa podobnie jak przekleństwo "k...wa", które nie jest obojętne dla sposobu myślenia o kobietach i stosunku do nich.

*Paragraf 257 Kodeksu karnego: Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM