"Sam zrobił sobie krzywdę", "Przekombinował". Twitter o Kurskim

"Przekombinował", "Sam na siebie zwrócił uwagę", "Chyba już zdążył pożałować" - piszą o Jacku Kurskim na Twitterze. Europoseł wywalczył sądowy zakaz publikowania tekstu o jego rzekomym romansie.
Sąd Okręgowy w Gdańsku zakazał tygodnikowi "Nie" pisania o rzekomym romansie Jacka Kurskiego, eurodeputowanego Solidarnej Polski do Parlamentu Europejskiego. Gazeta tekstu nie opublikowała, ujawniła natomiast swoją korespondencję z europarlamentarzystą i jego adwokatem.

Informacja o zakazie publikacji, którą jako pierwszy opublikował Presserwis, błyskawicznie obiegła media. Dziś o sprawie na pierwszej stronie napisał "Fakt". - Kurski, próbując wyciszyć sprawę, tylko zwrócił na siebie uwagę. Mógł to zbagatelizować, a sam się wpakował - oceniają internauci na Twitterze.

- Jeśli Kurski uważa, że doniesienia "Nie" są niewiarygodne, to powinien wytoczyć tygodnikowi proces. Nie podoba mi się, że polityk sięga po narzędzia blokujące teksty. Cała sprawa kojarzy mi się z zabezpieczeniem powództwa firmy Amway, która zablokowała w sądzie film Henryka Dederki "Witajcie w życiu". Kurski sam robi sobie krzywdę, bo tygodnik "Nie" jest obecnie niszowym pismem - mówi "Presserwisowi" dziennikarz "Wprost" Michał Majewski.



DOSTĘP PREMIUM