Środa: Lepperyzacja Ruchu Palikota

Ruch Palikota przypomina Samoobronę nie tylko z powodu używanego języka i metod politycznej walki ("metoda na cepa"), ale i głoszonego dziś hasła: "Nowicka musi odejść", tak jak według Leppera "Balcerowicz musiał odejść". Palikot i Rozenek, tak jak kiedyś Lepper i Łyżwiński, postanowili wywołać i prowadzić agresywną wojnę płci, pełną pogardy wobec kobiet - pisze Magdalena Środa.
Nie ma co prawda seksafery w dosłownym sensie, ale Palikot i Rozenek, tak jak kiedyś Lepper i Łyżwiński, postanowili wywołać i prowadzić agresywną wojnę płci, pełną pogardy wobec kobiet. Wanda Nowicka jest tu kozłem ofiarnym, skupiła na sobie całą nienawiść Ruchu Palikota wobec lewicy (bo Wanda Nowicka to jedna z najbardziej zasłużonych lewicowych polityczek w kraju) i kobiet. Słowa o gwałcie - mimo uczonego kontekstu, w który uwikłany został filozof Nietzsche - przypominają jak nic rechot Leppera towarzyszący słowom, że "nie można zgwałcić prostytutki". Ileż w tym było (i jest) męskiego szowinizmu, agresji i poczucia bezkarności!

Palikot nie przewidział

Palikot jest wściekły, że prosty, teatralny zabieg wyrzucenia Nowickiej z funkcji wicemarszałkini natrafił na taki opór. Nie brał w ogóle pod uwagę faktu, że kobieta może stawiać opór, że nie jest marionetką w jego rękach, ale polityczką z krwi i kości, za którą stoją wyborcy, wyborczynie, Kongres Kobiet i wiele innych organizacji. W jego spiskowej wizji świata wszystko jest wynikiem knowań Tuska i Millera. Palikot nie może sobie wyobrazić, że na świecie prócz knowań jest jeszcze zwykła ludzka (kobieca) solidarność i że nie potrzeba spisków, by bronić kogoś przed manipulacją i krzywdą. Wystarczy przyzwoitość.

Katharsis RP

Ruch Palikota przypomina Samoobronę nie tylko z powodu używanego języka i metod politycznej walki ("metoda na cepa"), ale i głoszonego dziś hasła: "Nowicka musi odejść", tak jak według Leppera "Balcerowicz musiał odejść". (I jak to się skończyło? Wszyscy wiemy. Balcerowicz ma się bardzo dobrze). Wyrzucenie Nowickiej ma rytualnie oczyścić partię ze wszelkich brudów, a jej pełne zbawienie ma przynieść Aleksander Kwaśniewski, który przyjedzie na białym koniu i zabierze partię do raju. (Nie znam Kwaśniewskiego, ale podejrzewam, że w najbliższym czasie będzie miał za dużo wyjazdów, by spotkać się z Palikotem).

Czemu nikt nie broni Nowickiej?

I jest tylko jedno pytanie: Dlaczego nikt z posłów i posłanek z PO nie powstrzyma swoich liderów ciągnących ugrupowanie na samo dno? Czy w Ruchu Palikota nie ma żadnej kobiety ani żadnego gentlemana, którzy mogliby zabrać głos w obronie koleżanki i przerwać tę publiczną eskalację nienawiści? Posłuszeństwo posłuszeństwem, rokowania na dalszą karierę polityczną rokowaniami, ale twarz ma się tylko jedną!

DOSTĘP PREMIUM