Kłótnia o Benedykta XVI. "Kult jednostki, jak za Stalina" vs. "Walczył z pedofilią"

- Jestem zmęczony serią pochwał, peanów, wychwytywania zalet papieża - powiedział na antenie Radia ZET filozof Tadeusz Bartoś. - Do Polski nie dociera w ogóle krytyka Benedykta XVI. No kult jednostki jak za Stalina - stwierdził. - Ale proszę pana, nie kult jednostki. Trzeba oddać sprawiedliwość, jak ktoś dokonuje historycznego czynu - oponował Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI.
- Wielką zasługą Benedykta XVI jest zachowanie jedności Kościoła - stwierdził w programie Moniki Olejnik Marcin Przeciszewski. Szef Katolickiej Agencji Informacyjnej pozytywnie ocenił pontyfikat Benedykta XVI oraz jego działania przed wyborem na papieża. - Jedność polegała na tym, że wyeliminowano liberałów - odpowiadał mu Tadeusz Bartoś.

W ocenie Przeciszewskiego wielkim sukcesem Benedykta XVI jest walka z pedofilią w Kościele. - Hasło "zero tolerancji dla pedofilii" jest właśnie hasłem Benedykta XVI. Najpierw zderzenie z tym problemem w Stanach Zjednoczonych i bardzo szybko po dotarciu tej informacji do Watykanu wielka kampania walki - mówił dziennikarz. - No, to jest taka propaganda, co pan mówi, bo to ma się nijak do faktów - oburzał się Bartoś.

Bartoś: On to lekceważył

Zdaniem filozofa, Joseph Ratzinger zbyt późno zajął się tym problemem. - Te wszystkie przestępstwa zostały już popełnione. W 1999 r. biskup, duchowni próbują dotrzeć do kardynała Ratzingera. Docierają, mówią mu o przestępstwach w Stanach Zjednoczonych, on mówi, że teraz nie ma czasu, żeby tym się zająć - mówił oburzony Bartoś. - On po prostu wiedział i to lekceważył - przekonywał.

Tadeusz Bartoś stwierdził, że Benedykt XVI przeprosił za prawdziwe grzechy księży. - Benedykt XVI nigdy nie powiedział "przepraszam" za to, że on i jego poprzednik ukrywali, nie zrobili nic przeciwko systemowi ukrywania pedofilii - mówił.

- Muszę, w oparciu o fakty, stanowczo zaprotestować - odpowiadał Marcin Przeciszewski. - Owszem, bywały systemy ukrywania pedofilii, bo Kościół nie był na to przygotowany w kościołach lokalnych, w amerykańskim, w irlandzkim, niemieckim. Ale kiedy ta sprawa dotarła do Stolicy Apostolskiej, kiedy prefektem Kongregacji Nauki i Wiary, której ta sprawa została powierzona, był właśnie Joseph Ratzinger, to zaczyna się zupełnie nowy nurt, ostrej walki - przekonywał.

DOSTĘP PREMIUM