Tusk o sprawie ACTA: Byliśmy więźniami stereotypów

- W przypadku ACTA często padaliśmy ofiarami archaicznego pojmowania kwestii praw autorskich - powiedział Donald Tusk podczas Kongresu Wolności w Internecie. - Musimy zmienić punkt widzenia - dodał premier.
- Miesiące, które minęły od sprawy ACTA, były czasem edukacji. Każdej władzy taka edukacja się przyda. To była i edukacja polityczna, i dotycząca precyzyjnych zagadnień - powiedział Donald Tusk. - Okazało się, że część z nas, i ja mogłem się do tej grupy zaliczyć, było po trochu więźniami stereotypów - stwierdził.

Premier przyznał, że sposób, w jaki rząd postrzega kwestie praw autorskich, jest przestarzały. - Rzeczywistość nas wyprzedzała, bo internet spowodował, że wszystko uległo zmianie. Musimy więc zmienić punkt widzenia, żeby umieć zbudować nowocześniejsze, elastyczniejsze, żywsze systemy, które będą umiały odpowiedzieć na rożne, czasami sprzeczne żądania ws. praw autorskich - powiedział premier.

Tusk: Inni byli przygotowani lepiej od nas

- Niektórym z nas, szczególnie z mojej generacji, wydaje się, że nadganiamy tempo, że jesteśmy nowocześni, że wiemy, o co chodzi - stwierdził Tusk. - A później okazuje się, że to tempo jest o wiele szybsze - dodał, przyznając, że rząd nie był zbyt dobrze przygotowany do debaty o ACTA. - Okazało się, jak często bywa, że były osoby lepiej od nas przygotowane do tej debaty - zaznaczył.

- Nauczyłem się wrażliwości wobec głosów, które może nie zawsze delikatne i czułe, ale dotykały sedna w inny sposób niż nasz punkt widzenia - dodał Donald Tusk.

DOSTĘP PREMIUM