"Diecezja gdańska jest bankrutem? Do widzenia" - abp Głódź rozłącza rozmowę

Nawet jej siedziba, bezcenna archikatedra oliwska, ma obciążoną hipotekę do wysokości 21 mln zł za długi wobec banku. Dlaczego hipoteka katedry oliwskiej i siedziby kurii została zajęta? Jak to się stało? Analiza sytuacji diecezji gdańskiej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
- Nic nie zostało zajęte - odpowiada arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, do którego zadzwonił dziennikarz "Gazety Wyborczej". - Mam przed sobą księgę wieczystą i widzę zajętą hipotekę - nie daje za wygraną dziennikarz. - Do widzenia - arcybiskup rozłącza rozmowę.

Właścicielem działki nr 291 (obręb 6) przy ul. bp. Edmunda Nowickiego w Gdańsku-Oliwie o powierzchni 2,1 ha jest diecezja gdańska. Hipoteka działki została przymusowo (na podstawie decyzji sądu) obciążona do kwoty 21 mln zł za niespłacone kredyty w Kredyt Banku i przeterminowane odsetki. Zabezpieczenie ustanowiono w latach 2004-05, ale - jak wynika z hipoteki - do dziś dług nie został spłacony.

Czy komornik może zlicytować siedzibę kurii i katedrę? - Teoretycznie możliwa jest licytacja kościoła, choć nie słyszałem o takim przypadku w Polsce - mówi w rozmowie z Gazetą Robert Damski, rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Gdańsku. - Natomiast w przypadku ruchomości możemy zajmować i licytować wszystkie z wyłączeniem tych służących kultowi religijnemu - dodaje.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM