Kruszona: ogonki to nie problem, problemem jest urzędniczy bełkot

- Dajmy spokój naszym znaczkom, niech sobie będą. Inni też je mają: Niemcy umlauty, Hiszpanie falę, Francuzi daszki, Czesi ptaszki - pisze Teresa Kruszona z ?Gazety Wyborczej?. - Prawdziwy problem to powszechna nieumiejętność posługiwania się poprawną polszczyzną, np. przez urzędników - stwierdza.
Czy rzeczywiście w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego warto się zajmować znakami diakrytycznymi, czyli ogonkami i kreseczkami, a właściwie ich brakiem, zwłaszcza w korespondencji elektronicznej? I tak, i nie - pisze w redakcyjnym komentarzu Teresa Kruszona, redaktorka z "Gazety Wyborczej". - Tak, ponieważ każdy pretekst do rozmowy o języku, jego poziomie jest dobry. Nie, ponieważ brak ogonków może co najwyżej wywoływać zabawne nieporozumienia (np. w SMS-ie "kocham buzka" zamiast "kocham, buźka"). Ale dajmy spokój naszym znaczkom, niech sobie będą. Inni też je mają: Niemcy umlauty, Hiszpanie falę, Francuzi daszki, Czesi ptaszki - pisze Kruszona.

Jej zdaniem prawdziwym problemem jest powszechna nieumiejętność posługiwania się poprawną polszczyzną, np. przez urzędników. - Dostajemy pismo z banku, ZUS-u, urzędu skarbowego i zaczyna się próba tłumaczenia z polskiego na nasze, zgadywanie, co autor miał na myśli, pisząc - stwierdza. I przypomina, że prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, zaproponowała, żeby zobowiązać urzędników do krótkiego streszczania treści pisma na jego odwrocie, czyli napisania po ludzku, o co w nim chodzi i co z niego wynika. - Może to i dobry pomysł, ale skoro urzędnik po ludzku pisać nie umie - bo gdyby umiał, toby od razu napisał - to i tak nie napisze. Może po prostu trzeba od urzędników wymagać umiejętności sprawnego posługiwania się językiem polskim - stwierdza.

Jej zdaniem jeśli chcemy, żeby coś się naprawdę zmieniło, trzeba do ustawy o służbie cywilnej wpisać, że urzędnicy muszą zdać egzamin z umiejętności sprawnego posługiwania się poprawną polszczyzną.

Rok temu z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego w Polsce zainicjowano kampanię "Ojczysty - dodaj do ulubionych", której celem jest kształtowanie świadomości językowej Polaków i propagowanie dbałości o poprawność polszczyzny. - Polszczyzna jest jednym z 25 największych języków na świecie, posługuje się nią ponad 40 mln ludzi w Polsce i poza jej granicami. Jak wykazują badania przeprowadzone pod koniec XX wieku, jest ona symbolem tożsamości narodowej: 92 proc. Polaków uważa, że tym, co spaja naród, jest właśnie język - mówiła dr Katarzyna Kłosińska z Rady Języka Polskiego.

DOSTĘP PREMIUM