Nadzór budowlany: Uwaga, idziemy do was z kontrolą

Zapowiedzieli swoje kontrole i prawdopodobnie dlatego nie ma mandatów ani upomnień. Inspektorzy nadzoru budowlanego z Lublina sprawdzali dachy hipermarketów i wyszło na to, że wszystko jest w porządku.
Inspektorzy ruszyli z kontrolami. Sprawdzają zaśnieżone dachy m.in. hipermarketów: czy nie ma na nich zbyt dużo śniegu, a tym samym, czy nie stanowi to zagrożenia np. dla klientów. - Sprawdzamy, czy właściciel obiektu podchodzi do swoich obowiązków w sposób właściwy, czy podejmuje działania zmierzające do usunięcia śniegu z dachu - mówi Robert Lenarcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Lublinie.

Nadzór budowlany dostał m.in. sygnał, że dużo śniegu jest na dachu w Obi i w Tesco. Inspektorzy udali się na miejsce, ale wcześniej. umówili się na kontrolę. - Musimy się umawiać z właścicielami obiektów, aby udostępnili nam obiekt i dokumentację - przekonuje Lenarcik. Nie zgadza się z zarzutem, że uprzedzanie o kontrolach mija się z celem, bo zarządcy budynków, zanim pojawi się kontrola, mogą śnieg z dachów uprzątnąć. - Nasza działalność ma mieć m.in. charakter prewencyjny. Mamy zapobiegać czemuś, a nie od razu karać za przewinienia - dodaje powiatowy inspektor.

Inspektorzy z Lublina do tej pory nie nałożyli na hipermarkety żadnych mandatów. W środę będą kolejne kontrole, m.in. w Leclercu.

DOSTĘP PREMIUM