Człowiek prezydenta trafił do Rady Programowej budowy Pomnika Ofiar Katynia

Lech Kaczyński nie objął patronatem inicjatywy powstania kontrowersyjnego Pomnika Ofiar Katynia - wbrew wcześniejszym zapewnieniom architekta odpowiedzialnego za ten projekt. - Zamiast tego zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, Jacek Sasin został członkiem Rady Programowej fundacji odpowiedzialnej za projekt - mówi pracownik kancelarii.
- W czwartek otrzymaliśmy informację, że budowę pomnika objął patronatem honorowym prezydent RP Lech Kaczyński - mówił w sobotę dziennikarzowi "Dziennika Polskiego" Stanisław Drabczyński, architekt odpowiedzialny za zaprojektowanie koncepcji gigantycznego Pomnika Ofiar Katynia.

Drabczyński, członek zarządu Fundacji Pomnika Ofiar Katynia, o swoim pomyśle po raz pierwszy mówił dwa lata temu. Monument od początku wzbudzał ogromne kontrowersje - przede wszystkim z powodu jego skali, która spowoduje, że koszt wykonania będzie niezwykle wysoki (tylko pierwszy etap budowy - "uzbrojenie terenu i wyznaczenie alejek" - będzie kosztował ok. 11 mln zł).

"Prezydent nie dał patronatu"

Jak się dowiedzieliśmy, Pomnik Ofiar Katyńskich - wbrew zapewnieniom Drabczyńskiego - nie został jednak objęty patronatem Lecha Kaczyńskiego. - Oczywiście pan prezydent popiera wszystkie inicjatywy mające na celu upamiętnienie tej potwornej zbrodni, ale na razie jest zdecydowanie za wcześnie, żeby ten projekt otrzymał patronat prezydencki - powiedział Józef Wierzbowski z Kancelarii Lecha Kaczyńskiego. - Jednak prezydent chce obserwować działania fundacji i dlatego desygnował do Rady Programowej Fundacji "Pomnik Ofiar Katynia" zastępcę szefa Kancelarii Prezydenta RP pana Jacka Sasina - dodaje.

Pracownicy Kancelarii nie wykluczyli, że "w miarę rozwoju projektu, Lech Kaczyński może objąć go patronatem".

Gigantomania?

Pomnik według projektu krakowskiej fundacji miałby się składać z 21 tys. 857 figur ludzkiej wielkości ustawionych na betonowych cokołach. Dokładnie tylu Polaków zostało zamordowanych w Katyniu przez Sowietów. - Niech milczące figury - z imieniem, nazwiskiem, stopniem wojskowym i.... dziurą w głowie - staną w ostatnim ordynku - tak opisują swoją wizję pomysłodawcy.

Przeczytaj więcej o Pomniku Ofiar Katynia [Wideo]

Fundacji Rodzin Katyńskich wyraziła stanowczy sprzeciw takiemu pomysłowi upamiętnienia ofiar Katynia. - To księżycowy pomysł. Za pieniądze, które pochłonęłaby budowa, mógłby powstać niejeden dom opieki czy szpital ku czci pomordowanych oficerów - mówił w 2008 r. Andrzej Skąpski, prezes fundacji.

DOSTĘP PREMIUM