Bohater "M jak miłość" czyta skrajnie prawicową gazetę. "To pomyłka"

Widzowie bardzo popularnego serialu "M jak miłość" mogli zobaczyć, jak jeden z jego bohaterów - Lucjan Mostowiak - czyta skrajnie prawicowy tygodnik "Myśl Polska". Redakcja gazety jest zachwycona, w odróżnieniu od ekipy kręcącej serial. - To pomyłka. Wyciągniemy konsekwencje - mówi "Gazecie Wyborczej" scenarzystka Alina Puchała.
We wtorkowej "M jak miłość" przez pomyłkę, jak się potem okazało, pokazano jak jeden z bohaterów serialu czyta skrajnie prawicowy tygodnik "Myśl Polska". Zazwyczaj w serialach pokazuje się fikcyjne gazety, żeby nie promować prawdziwych tytułów.

Eksponowanie tygodnika, uradowało jego redakcję. - Niezależnie, czy było to świadome, czy przypadkowe, jest to dobra promocja. Oznacza to, że w otoczeniu ekipy nagrywającej serial mamy czytelników, a być może i sympatyków. Serdecznie ich pozdrawiamy - napisano na stronie internetowej tygodnika.

Niezadowolona z takiej sytuacji jest ekipa kręcąca serial. - Coś podobnego! Trzymamy się jak najdalej od polityki - komentuje scenarzystka Alina Puchała. - To pomyłka rekwizytora. Wyciągniemy konsekwencje, bo wyszło tak, jakbyśmy reklamowali markę - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM