Roztopy są groźne, trzeba szykować się na powódź

Musimy być przygotowani na wypadek powodzi. - W tej chwili groźne są nie rzeki, ale topniejący śnieg - mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego urzędu wojewódzkiego. Ważne, by śnieg nie topniał zbyt szybko.
W Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie spotkali się w środę starostowie, przedstawiciele straży pożarnej i wojska. Rozmawiano o tym, jak przeciwdziałać ewentualnym skutkom powodzi. Włodzimierz Stańczyk przyznaje, że sytuacja na rzekach jest stabilna. - I ją da się przewidzieć w przeciwieństwie do topniejącego śniegu - dodaje.

Wojewoda lubelski Genowefa Tokarska zaapelowała do służb kryzysowych, by przygotować się na spływ wód roztopowych. - Zróbmy wszystko, by ten spływ był kontrolowany w każdym miejscu naszego regionu. Bądźmy gotowi na każdą ewentualność - apeluje wojewoda.

W gotowości jest m.in. wojsko - jeśli będzie trzeba, ma pomagać w ewakuacji ludzi czy rozbijać kry na rzekach. - Są dwie metody rozbijania zatorów: możemy zakładać ładunki bezpośrednio do zatoru lodowego albo zrzucać je z góry na zatory, dążąc do udrożnienia rzek - mówi szef wojewódzkiego sztabu wojskowego w Lublinie, pułkownik Roman Chojecki.

Na razie śnieg topnieje w miarę wolno. Służby kryzysowe mają nadzieję, że przez najbliższe dni temperatury w dzień będą w okolicach kilku stopni na plusie, ale w nocy będzie przymrozek. - Taka sytuacja byłaby najbardziej optymalna - dodaje Stańczyk.

Woda przecieka przez dachy w Lublinie

Zacieki pojawiły się m.in. w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. - Ale wszystko jest pod kontrolą. Nie ma zagrożenia dla naszych małych pacjentów - mówi rzeczniczka szpitala, Agnieszka Osińska. Dodaje, że dach jest nowy i woda nie cieknie ani do sal operacyjnych ani do sal chorych.

Inaczej jest w Szpitalu Klinicznym na Jaczewskiego. W Klinice Kardiochirurgii w tym tygodniu odwołano planowe operacje. - Zmiana sali operacyjnej i operowanie na innym piętrze łączy się z koniecznością przewiezienia całego sprzętu kardiochirurgicznego - mówi prof. Janusz Stążka, szef Kliniki Kardiochirurgii. Dodaje, że od przyszłego poniedziałku jedną salę operacyjną udostępni Klinika Chirurgii Klatki Piersiowej. - Będziemy mogli z niej korzystać - dodaje profesor.

Ale zacieki w szpitalu na Jaczewskiego pojawiły się nie tylko w Klinice Kardiochirurgii. - Także na chirurgii, w gabinecie profesora i asystentów - przyznaje dyr. Kazimierz Starownik. Jak mówi, na wiosnę trzeba będzie wszystko odnawiać, a to oczywiście dodatkowe koszty.

Woda w bibliotece

Woda pojawiła się też w Bibliotece Głównej UMCS. - Ale nie było tak, że lała się po podłodze. Pojawił się przeciek w kanale wentylacyjnym, w którym są kable. Dlatego musieliśmy wyłączyć prąd - tłumaczy rzeczniczka uczelni, Katarzyna Mieczkowska - Czerniak. Dodaje, że w tej sytuacji studenci nie mogą zamawiać książek komputerowo, ale ręcznie tak jak przed laty. - Do łask wróciły przez to papierowe rewersy - mówią bibliotekarze.

DOSTĘP PREMIUM