Zdjęcia za doładowanie telefonu, czyli nasze-porno na Naszej-klasie

"Nagie fotki za doładowanie", "Max-sex za niewielką opłatą", "Szukam sponsora" - pornobiznes trafił na portal Nasza-klasa.pl. Administratorzy serwisu bronią się, że to margines i przypadki łamania regulaminu oraz prawa kończą się blokowaniem lub usuwaniem kont.
Znalezienie kilkudziesięciu przykładów erotycznych anonsów to kwestia kilku minut. "Za zasilenie konta wyślę nagie fotki" - pisze Natalia podając też swoje nazwisko. Obok na zachętę zdjęcia w niedwuznacznych pozach z wymazanymi komputerowo piersiami i kroczem. Podobnie Eliza - fotografia w bieliźnie i podpis: "Panowie, za następne zdjęcia doładowanie do telefonu". Monika oferuje jeszcze więcej. "Kto chce moje ostre foty i filmik - ja w roli głównej za doładowanie telefonu?" - pod zdjęciem numer komunikatora GG, imię i nazwisko. "Szukam sponsora" - pod wyzywającym zdjęciem pisze krótko Julka.

Nasza-klasa: Dziennie usuwamy lub blokujemy 5-7 tys. kont

- Dziennie usuwamy lub blokujemy od 5 do 7 tysięcy kont - zapewnia rzecznik portalu Nasza-klasa.pl Joanna Gajewska. - Powód to łamanie regulaminu, spamowanie czy też właśnie publikowanie niecenzuralnych zdjęć i inne tego typu problemy. Przy 14 mln aktywnych użytkowników w ciągu miesiąca zweryfikowanie wszystkiego jest fizycznie niemożliwe - tłumaczy. - Zawsze znajdzie się ktoś, kto wykorzysta portal niezgodnie z przeznaczeniem.

- Te dziewczyny nie wiedzą, jaką krzywdę sobie wyrządzają - kiwa głową szefowa Instytutu Psychologii Uniwerystetu Gdańskiego prof. Hanna Brycz. - Czy one kiedyś będą zdolne do założenia rodziny i wychowania dziecka? Coraz więcej młodzieży nastawia się na sprawność "wspaniale zdobyłam pieniądze" - tłumaczy. - Albo koleżanki im podpowiedziały, albo nawet koledzy je już wykorzystywali. W tej sytuacji one myślą: "Spróbuję jeszcze raz, może ktoś da jeszcze więcej pieniędzy, doładuję sobie telefon i kupię nową sukienkę". Z punktu widzenia moralności, budzi to obrzydzenie u osób, które na to patrzą - dodaje psycholog.

- Monitorujemy internet, również portal Nasza-klasa.pl - przyznaje Błażej Bąkiewicz z biura prasowego pomorskiej policji. - Skupiamy się głównie na tym, ile lat mają osoby, które oferują usługi seksualne czy swoje nagie zdjęcia w zamian za jakieś korzyści. Poniżej piętnastego roku życia zaczyna się pedofilia - tłumaczy.

- Gdy trafimy na taki przypadek, staramy się im pomóc, dotrzeć do rodziców czy ośrodków pomocy społecznej. Docieramy również do osób, które z takich usług mogłyby korzystać - dodaje Bąkiewicz. - Przeciwko nim wszczynamy postępowanie.

Moda albo przekonanie

Dlaczego nastolatki decydują się handlować własnym ciałem, czy to na zdjęciach czy fizycznie? - Jednym przyświeca moda - tłumaczy prof. Brycz. - "Fajnie, bo inne dziewczyny też tak zdobywają pieniądze". I robi się straszna rzecz, bo pieniądz staje najwyżej w hierarchii wartości. Jest też druga grupa, której ideą jest oszukanie innych. To postawa typu "Dla mnie moje ciało nie ma znaczenia, jestem piękna, mogę się każdemu pokazać, każdy może mnie mieć, byle tylko dał kasę". To nie wynika z mody, trendu, tylko z głębokiego przeświadczenia. Tutaj nawet najlepsza resocjalizacja nie przynosi wymiernego efektu - rozkłada ręce profesor.

- Każdy erotyczny anons czy pornograficzne zdjęcie można zgłosić - mówi Joanna Gajewska. - Wystarczy kliknąć w odpowiednią ikonkę. Każdy przypadek rozpatrzymy indywidualnie, a użytkownika, który łamie zasady, zablokujemy albo usuniemy z portalu - dodaje.

- Należy myśleć, co zrobić w skali globalnej, by dzieci same wiedziały, co jest dla nich dobre, a co złe - przekonuje prof. Brycz. - Najważniejszy jest dom: rodzice muszą przekazywać dzieciom podstawowe wartości. Wtedy dziecko sobie poradzi i nie będziemy musieli się obawiać, że naśladując koleżankę rozbierze się dla doładowania telefonu - podkreśla.

DOSTĘP PREMIUM