I tak mają lepiej niż zwykli emeryci - Rzepliński o emeryturach esbeków w Poranku Radia TOK FM

- To nie jest odpowiedzialność zbiorowa. To wyciągnięcie konsekwencji za dobrowolne wstąpienie do tajnej policji politycznej - tak o wczorajszym orzeczeniu TK podsumował sędzia Andrzej Rzepliński. Jak mówił przeciętna emerytura byłego esbeka wynosi dziś 2 558 zł, a średnie świadczenie dla "zwykłego" emeryta to 1 619 zł.
Ustawa dezubekizacyjna zgodna z konstytucją - czytaj o wyroku TK

Jak tłumaczył prof. Rzepliński, wczorajsze orzeczenie jest kolejnym, które pokazuje że TK uznaje prawo ustawodawcy do rozstrzygania "pewnych dylematów, związanych z wydatkami budżetowymi zgodnie z wartościami, które wyznaje". - Jeśli mieszczą się w granicach konstytucji - dodał sędzia Trybunału. Zgodnie z tymi wartościami autorzy ustawy dezubekizacyjnej negatywnie ocenili dobrowolny wstęp do służby bezpieczeństwa. - To nie jest odpowiedzialność zbiorowa. To wyciągnięcie konsekwencji za dobrowolne wstąpienia do tajnej policji politycznej - podkreślał w Poranku Radia TOK FM sędzia TK.



Według zaskarżonej przez Lewicę ustawy przy naliczaniu emerytur byłym funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa zastosowano najniższy przelicznik - 0,7. W przypadku emerytur w powszechnym systemie wskaźnik wynosi 1.3. - Te wskaźniki - 1,3 i 0,7 - znaczą zupełnie co innego w systemach mundurowych i powszechnych. Nie można ze sobą zestawiać roweru i mercedesa. Oba to pojazdy, ale zupełnie inne - podsumował prof. Andrzej Rzepliński.

Jak pokazują dane, które wczoraj otrzymał TK, przeciętna emerytura byłego esbeka wynosi 2 558 zł, a średnia w systemie powszechnym 1 619 zł.



Dalszy ciąg w Strasburgu? "Życzę wszystkiego najlepszego"

Sprawa będzie miała prawdopodobnie swój dalszy ciąg w Strasburgu. Skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zapowiedział wczoraj gen. Gromosław Czempiński, były szef UOP i były oficer służb PRL. - Życzę wszystkiego najlepszego. Niech wygrają - skomentował prof. Andrzej Rzepliński. Ale - jak wynika z jego słów - łatwo nie będzie. - Strasburg orzekał szereg razy, bodajże cztery, w sprawach byłych funkcjonariuszy UB skarżących ustawę z 1993 r. odbierającą im uprawnienia kombatanckie. I zawsze Trybunał orzekał, że jest to zgodne z prawem i ustawodawca krajowy ma prawo tak uczynić - mówił.



Siła argumentów

- Miałem przekonanie, że polityka - a nawet zemsta - wzięła górę nad sprawiedliwością - mówił w Poranku Radia TOK FM Waldemar Kuczyński. Ale jak przyznał były minister rządu Tadeusza Mazowieckiego, "wyjaśnienia sędziego Rzeplińskiego podważyły moje emocje". - Do końca nie dałem się przekonać, ale na razie byłbym dość ostrożny w wypowiadaniu kategorycznych sądów wymierzonych w orzeczenie TK - dodał.

- Mieliśmy do czynienia z przywilejami, a były już orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego odbierające przywileje - przypomniała Agata Nowakowska z "Gazety Wyborczej". Ale dziennikarka ma pewne wątpliwości. Dotyczą one wysokości wskaźnika, według którego naliczana jest emerytura dla byłych funkcjonariuszy SB. - Moim zdaniem tu możemy mieć do czynienia z dyskryminacją, bo nalicza im się emeryturę tak jakby byli na urlopie a nie pracowali - przyznała.

Trybunał Konstytucyjny uznał w środę za zgodne z ustawą zasadniczą obniżenie emerytur oficerom SB. Sędziowie zakwestionowali przepis o obniżeniu świadczeń dla członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Zgodnie z ustawą dezubekizacyjną emerytury dla nich miałyby być naliczane według najniższego wskaźnika od 8 maja 1945 roku. Według TK taki wskaźnik można zastosować tylko od momentu powstania WRON, czyli od 12 grudnia 1981 roku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM