Kurtyka: Kapuściński był tajnym współpracownikiem. Ale to człowiek wybitny

Szef IPN nie ma wątpliwości: Ryszard Kapuściński był tajnym współpracownikiem PRL-owskich służb. Ale Kurtyka zastrzega: To tylko jeden z aspektów tej biografii. Kurtyka komentował spory o pierwszą biografię Kapuścińskiego, która ukaże się na początku marca.
W RMF FM Janusz Kurtyka mówił, że o współpracy z bezpieką Kapuścińskiego "możemy mówić zdecydowanie". - Ta współpraca była taka, jak wynika z dokumentów - powiedział Kurtyka. Nie sprecyzował o jakich dokumentach mówi - Zachowały się nawet jakieś meldunki - rzucił jedynie.

- Chciałbym podkreślić jedno. Współpraca z komunistyczną bezpieką, z wywiadem PRR była jednym z aspektów tej biografii. To biografia człowieka bardzo uwikłanego w PRL a jednocześnie bardzo wybitnego.

- Uważa pan, że ta współpraca jest dla Kapuścińskiego kompromitująca? - spytał dziennikarz RMF.

- Po Kapuścińskim zostaną jego książki, a więc dzieło, wybitne dzieło, to nie ulega wątpliwości. Ale ponieważ był człowiekiem wybitnym pisanie książek o kimś takim ma głęboki sens i bardzo dobrze, że taka książka się ukaże - mówił szef Instytutu Pamięci Narodowej.

Domosławski: nie będę lustrował

Biografię pisarza pt. "Kapuściński non-fiction" wyda na początku marca "Świat Książki". Wcześniej pozycję odrzuciło wydawnictwo Znak. Według PAP, książka kwestionuje ona m.in. wierność szczegółów opisywanych w słynnych reportażach Kapuścińskiego; przypomina jego lewicowe poglądy; zawiera szczegóły m.in. o życiu intymnym pisarza. Niektóre tezy książki są oparte na wypowiedziach osób zachowujących anonimowość. Wdowa po pisarzu walczyła o zakaz sądowy dla tej publikacji. Sąd oddalił ten wniosek.

Autor biografii Kapuścińskiego, dziennikarz "Gazety Wyborczej" pisze na swoim blogu: - moja książka sporo ujawnia i stara się wiele objaśnić, nie ma jednak charakteru taniej demaskacji. Ci, którzy spodziewają się, że Kapuścińskiego zlustruję i surowo ocenię jego zaangażowania w Polsce Ludowej, będą zaskoczeni tym, w jaki sposób go bronię. Ci, którzy czekają na brukowe opowieści zawiodą się... (...) W żadnym miejscu książki nie wydaję wyroków. Nie mam prawa, ani ochoty - pisze Domosławski.

DOSTĘP PREMIUM