Spot z błędnym wzorem ma zachęcać do nauki matematyki

Spot, który zachęca do nauki matematyki zawiera błędny wzór - informuje "Rzeczpospolita". Według matematyków pojawiająca się z reklamie formuła jest uproszczona i nie zgadza się z treścią spotu.
"D1 plus D2 dzielone przez V" - tak według twórców reklamy można obliczyć czas potrzebny żeglarce, by w czasie rejsu móc bezpiecznie spać i nie rozbić swojego jachtu o skałę. Z takiego obliczenia miałaby korzystać Marta Szałajtis-Obiegało, żeglarka, która samotnie opłynęła świat.



Zdaniem matematyków taki wzór jest uproszczony i nie do końca zgadza się z informacjami podanymi przez żeglarkę. - Mam wrażenie jakby ktoś zastąpił dobry wzór złym, a w każdym razie nielogicznym - mówi Lech Mankiewicz z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. Według niego w mianowniku zamiast V powinno być V1 (czyli prędkość jachtu) dodane do V2 (prędkość drugiego statku).

Wątpliwości co do wzoru ma sama bohaterka reklamy. - Korzystam z bardziej skomplikowanych obliczeń. Próbowałam przekonać agencję reklamową, by je pokazać - mówi kapitan Marta Szałajtis-Obiegało. Dodaje, że poprawne obliczenie zajęłoby trzy kartki papieru.

Twórcy reklamy tłumaczą, że skorzystali z uproszczenia by przedstawić uczniom bardziej przyjazny wizerunek nielubianego przedmiotu. - Skomplikowany wzór mógłby odstraszać od spotu - mówi Maciej Niedźwiecki z agencji DDB. Dodaje, że twórcy reklamy próbowali znaleźć kompromis między treścią matematyczną a atrakcyjnością wizualną. Zapewnia, że wzór konsultowano z matematykiem z UW.

Reklamy za ok. 20 mln zł zleciła Centralna Komisja Egzaminacyjna. Mają przełamywać stereotypy, że matematyka to trudny i nieprzydatny przedmiot. Jej emisja wiąże się z powrotem obowiązkowego egzaminu z matematyki na maturze.

W efekcie PiS przegrało głosowanie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny