TVP kupuje nowe buty. Ale nie dla prezenterów i dziennikarzy

Telewizja Polska planuje kupić aż 670 par butów. Dla kogo? - To nasza wewnętrzna sprawa - odpowiadało TVP. Dopiero po południu rzecznik spółki uchylił rąbka tajemnicy.
Telewizja publiczna myśli o zakupie 450 par półbutów męskich (wiązanych i mokasynów), 50 par półbutów damskich oraz 170 par butów ocieplanych (po 150 męskich i 20 damskich) - podaje "Presserwis". Jak wynika ze specyfikacji ogłoszonego przetargu wszystkie buty mają być z naturalnej, miękkiej skóry, w kolorach brązowym i czarnym. Spód elastyczny, a nie śliski, a w przypadku damskich butów obcas nie może być większy niż 5 centymetrów. Ich wzór nie może odbiegać "od obuwia powszechnie używanego na co dzień". W warunkach przetargu TVP zastrzegła, że nie chodzi o buty ochronne.

Buty nie dla prezenterów, dziennikarzy ani gości...

Komu będą służyć zakupione buty? Taka informacja do popołudnia pilnie była strzeżona w budynku przy ulicy Woronicza. Pytane o to przez nas biuro prasowe TVP zasłaniało się tajemnicą. - To wewnętrzna sprawa spółki - usłyszeliśmy. Podobnie wcześniej "Presserwisowi" odpowiadał rzecznik spółki Stanisław Wojtera.

Do noszenia służbowych butów nie przyznawali się prezenterzy TVP. Jolanta Fajkowska w rozmowie z nami twierdziła, że do pracy przynosi swoje. - Nigdy służbowych nie dostałam. Są przecież jakieś granice absurdu - mówiła.

Służbowych butów nie mają także dziennikarze. - Musimy polegać tylko na własnym obuwiu - zapewnia nas jeden z reporterów.

A może TVP daje buty zaproszonym gościom? Także nie. Tak w każdym razie zapewniają politycy, którzy goszczą w programach Telewizji Publicznej. - Nikt mi nigdy nie oferował przed wejściem do studia zmiany obuwia - mówi Joanna Kluzik - Rostkowska z PiS. - To chyba zresztą niepotrzebne - dodaje, co potwierdzają inni posłowie. - Buty w telewizji są najmniej ważne. Ważniejszy jest garnitur i dobrze zawiązany krawat - mówi jeden z posłów Platformy.

... ale dla administracji i telewizyjnych ochroniarzach

Stanisław Wojtera - dwie godziny po naszej publikacji - odtajnił część informacji o przetargu. Zapewnił, że podstawą do ich kupienia są cztery dokumenty: kodeks pracy, rozporządzenie ministra infrastruktury, regulamin pracy i uchwała zarządu z 1998 roku. I enigmatycznie wyjaśnił, że buty będą przeznaczone m.in. dla pracowników technicznych, np. elektryków i ochrony. Nadal jednak nie wiadomo, ile TVP wyda na zakup nowych butów. Podobny przetarg Telewizja Polska organizowała w ubiegłym roku. Jednak - jak zauważa "Presserwis" - spółka wówczas chciała o pięć par butów więcej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM