Oszuści budowlani: to miał być pomysł na super biznes

Najpierw wypożyczali drogie maszyny budowlane, potem je sprzedawali, jednocześnie zgłaszając na policji, że padli ofiarą kradzieży. Policjanci z Białej Podlaskiej zatrzymali sześciu oszustów, którzy działali na terenie całego kraju.
Wpadli, bo jedno ze zgłoszeń o rzekomej kradzieży wzbudziło podejrzenia kryminalnych. Na policję zgłosił się 29-latek spod Radzynia Podlaskiego, który twierdził, że ktoś włamał się do jego garażu i ukradł dwa agregaty do wylewania posadzek. Okazało się, że żadnej kradzieży nie było, była za to jedna wielka fikcja. Policjanci zatrzymali 29-letniego Daniela K., który złożył zawiadomienie o niepopełniopnym przestępstwie.

Dalsze działania stróżów prawa pozwoliły na zatrzymanie pięciu kolejnych osób. Ustalono, że grupa działała na zlecenie 36-latka i jego wspólnika. Założyli fikcyjną firmę, która wypożyczała maszyny budowlane od innych przedsiębiorców. Potem maszyny były upłynniane, a "biznesmeni" zgłaszali na policji ich rzekomą kradzież.

Wartość strat poniesionych przez firmy wypożyczające sprzęt budowlany wstępnie szacuje się na blisko 200 tysięcy złotych. Za oszustwo podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy.

DOSTĘP PREMIUM